Alior Sync – pierwsza recenzja, pierwsze wrażenia i opinie

Dziś wystartowało nowe dziecko Alior Banku – Alior Sync. Nowy bank, który w założeniu ma być nowoczesny, mobilny i praktyczny.

Z kilku funkcji udało mi się już skorzystać. Co jest fajne, a co nie do końca?

Co mi się podoba?

Szybkie założenie konta i innych produktów. Konto osobiste – wpisz dane, wyślij przelew weryfikacyjny, odczekaj chwilę na hasło – i gotowe. Karta kredytowa – weryfikację dochodów możesz przeprowadzić online (Sync weryfikuje historię konta, którego dane mu podasz).

Menedżer finansów. To rozwiązanie, które dostarcza Kontomierz (z którym współpracuję już od prawie dwóch lat). Pozwala na import danych z kont w różnych bankach i prezentacje pełnych danych finansowych w jednym miejscu. Dzięki temu można uczynić Alior Sync swoim centrum finansów osobistych.

Udostępnianie haseł, bezpieczeństwo? Myślę, że Kontomierz i Alior Bank uwiarygodniają się nawzajem. Kontomierz działa na rynku już od kilku lat i za swój priorytet obrał bezpieczeństwo danych użytkowników (aplikacja nie przechowuje loginów i haseł na swoich serwerach). Teraz działalność Kontomierza została uwiarygodniona autorytetem dużego polskiego banku.

Zabezpieczenie konta. Można wybrać najwygodniejszą dla siebie formę (np. hasło maskowane, token w komórce). Bardzo fajnie, że ktoś o tym pomyślał.

Wersja mobilna. Przejrzysta, czytelna, praktyczna. Działa szybko i bez problemów. Przynajmniej w wersji na Androida 4.0.

Darmowe przelewy natychmiastowe. 10 takich przelewów w miesiącu zupełnie mi wystarczy. Rozwiązanie dostarcza Blue Media (usługa BlueCash). Korzystałem z tego już kilka razy w przeszłości i wiem, że działa. Wykonałem próbny przelew natychmiastowy z Alior Sync – pieniądze pojawiły się we wskazanym banku w mniej niż minutę. Bardzo przydatna rzecz.

Lokata półroczna na 6,5%. Bardzo dobra oferta. Szkoda tylko, że maksymalna kwota to 5000 zł.

Szybka obsługa. Na połączenie z konsultantem infolinii czekałem kilka sekund. Nieźle. W dniu debiutu spodziewałem się znacznie większych kolejek.

Co mi się nie podoba?

Layout wersji „desktopowej”. Po tych wszystkich opowieściach o nowoczesności spodziewałem się czegoś więcej. A tu wszystko jest jakieś takie duże i bez wyraźnego charakteru. Kwestia gustu.


Drobne niedogodności. Drobnostka – nigdzie w systemie bankowości elektronicznej nie da się zaznaczyć skopiować własnego numeru konta. Jak to niemożliwie wkurza, gdy chce się np. ustawić nowego odbiorcę w innym banku! Ostatecznie musiałem otworzyć PDF z umową i skopiować numer z tego miejsca…

Trochę więcej intuicyjności. Znów drobna rzecz, a jak ułatwiłaby życie. Pierwszym miejscem, w którym szukam wniosku o kartę kredytową jest zakładka „karty”. A z tego miejsca można w Syncu założyć tylko kartę debetową. Wniosek o kredytówkę jest ukryty w zakładce narzędzia/centrum produktów.

Niedopracowane ficzery. Na przykład tutaj – na koncie mam 97 groszy, a w „wolnych środkach” 0 zł. Czemu tak?

Mogłoby być jeszcze szybciej. Przelew weryfikacyjny wysyłałem ze „zwykłego” Alior Banku i zdaje się, że szedł normalnym Elixirem. Czyli do Synca dotarł z kilkugodzinnym opóźnieniem. Trochę szkoda, że nie zostało to potraktowane jako przelew wewnętrzny i wykonane natychmiastowo (jak np. między mBankiem i MultiBankiem z grupy BRE). I na tę chwilę aplet z importem danych z banku ładuje się nienaturalnie długo, ale to powinno zostać szybko poprawione.

Co pominąłem?

Cashback 5% za transakcje internetowe. Nie mam jeszcze żadnej karty do konta, więc jeszcze nie zdążyłem tego sprawdzić. Jestem bardzo ciekaw, czy to naprawdę działa, bo 5% to – jak na dzisiejsze warunki rynkowe – bardzo dużo.

Przelewy przez Facebook. Chyba nigdy z tego nie korzystam. Jestem sceptyczny jeżeli chodzi o łączenie finansów i społecznościówek.

Centrum rozrywki. Jak wyżej. Brak zainteresowania.

Na co czekam?

Przede wszystkim na stówę z konkursu Ty i Sync :). Według regulaminu mają 3 dni robocze na zapisanie na koncie 50 zł. A kolejne 50 zł po wykonaniu wymaganej liczby transakcji kartą.

Jak założyć konto? Na zaprzyjaźnionym blogu Finanse dla wszystkich znajdziecie wyczerpujący przewodnik.

Jeżeli ten tekst pomógł Wam w podjęciu decyzji, to proszę złóżcie wniosek o konto za moim pośrednictwem. Dla Was nie oznacza to żadnych dodatkowych kosztów, a ja otrzymam drobną prowizję. Dzięki! Pamiętajcie, że przy linkach partnerskich polecam tylko produkty, co do których jestem przekonany, że są dla Was korzystne. Pełną politykę reklam znajdziecie tutaj.

Opublikowano [post_date]. Fot. (davide).

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu