Awaria w mBanku przypomina, że jednak warto nosić gotówkę

Wczoraj wieczorem miała miejsce poważna awaria w mBanku–dużo poważniejsza niż zdawałby się sugerować lakoniczny komunikat banku na Twitterze:

Próby wypłacenia pieniędzy w bankomacie kończyły się dla klientów mBanku brakiem pieniędzy i brakiem karty–maszyny zatrzymywały karty. Co gorsza, problem nie ograniczał się tylko do operacji gotówkowych, ale dotyczył też zakupów kartą. Płatności online były odrzucane, a sprzedawcy w sklepach otrzymywali na terminalu komunikat o tym, że karta jest zastrzeżona lub kradziona. Ponoć w niektórych sklepach zatrzymywano karty klientów.

Na to wszystko nakładają się typowe bolączki mBanku–utrudniony kontakt z infolinią i, co najbardziej dotkliwe, długi, kilkunastodniowy czas oczekiwania na nową kartę.

To przypomina, że lepiej nie polegać jedynie na elektronicznych formach płatności–warto trzymać w domu trochę gotówki. Tyle, by móc się utrzymać przez kilka dni w przypadku utraty możliwości wypłacania pieniędzy czy płacenia w sklepach kartą. Lub mieć w zanadrzu „zapasowy” bank. Lub jedno i drugie.

Banki  i ich systemy bywają zawodne i sytuacje takie jak ta wczorajsza będą się co jakiś czas pojawiać. W tym banku czy w innym.

A dla mBanku mam propozycję: informujcie swoich klientów o tym, co się dzieje. I róbcie to jak szybciej i bez PR-owej gadki o bliżej nieokreślonych „trudnościach”. Macie numery telefonów–wyślijcie SMS-y. Macie aplikację mobilną–zróbcie z niej użytek i wyślijcie powiadomienie z ostrzeżeniem, by tymczasowo nie korzystać z kart.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu