Co zrobić z rachunkiem maklerskim po ofertach publicznych?

co-zrobic-z-rachunkiem-maklerskim

Więc zarobiłeś na PKP Cargo, zredukowali Cię na Newagu i rozczarowałeś się debiutem Energi. Co dalej?

Przy dużych ofertach publicznych przybywa osób, które na giełdzie stawiają w ten sposób pierwsze kroki. Jak mówi Gazecie Giełdy „Parkiet” Krzysztof Polak, dyrektor Domu Maklerskiego Alior Banku, gdy trwały zapisy na Energę, to ich biuro otwierało dziennie po 100-200 nowych rachunków. Czyli dziennie otwierali więcej kont, niż wcześniej w trakcie całego, typowego miesiąca.

I co teraz zrobić z takim nowym rachunkiem maklerskim?

Jeżeli postąpiłeś tak jak znaczna część inwestorów, to pewnie zapisałeś się na akcje w ofercie publicznej, a następnie szybko pozbyłeś się swojego pakietu, jeszcze na debiucie. Zarobiłeś na PKP Cargo, zarobiłeś na Newagu i straciłeś trochę na Enerdze.

Ale generalnie bilans jest na plus i chciałoby się więcej.

Oferty publiczne się skończyły, akcje sprzedaliśmy na debiucie i zostaliśmy poza rynkiem, z pustymi rachunkami.

Zanim zaczniesz inwestować

Tak jak pisałem w swoim poprzednim artykule, do inwestowania trzeba być przygotowanym finansowo. I to naprawdę przygotowanym, a nie „mam 1000 zł, mogę już kupować jakieś akcje”.

Zanim przeniesiemy pieniądze z ROR-ów, rachunków oszczędnościowych czy lokat w bardziej ryzykowne (i narażone na straty) instrumenty finansowe, warto zadać sobie kilka podstawowych pytań – posłużę się tu listą z bloga Jak oszczędzać pieniądze:

  1. Czy wiesz ile zarabiasz i wydajesz co miesiąc?
  2. Czy Twoje przychody są wyższe niż wydatki? Czy znasz kwotę nadwyżki finansowej, którą dysponujesz co miesiąc?
  3. Czy masz jakiekolwiek oszczędności, np. kwotę 1000 zł, która pozwoli Ci pokryć jakieś małe, niespodziewane a konieczne wydatki?
  4. Czy masz oszczędności, za które mógłbyś przeżyć od 3 do 6 miesięcy?
  5. Czy masz niespłacone jeszcze kredyty konsumpcyjne, oprocentowane pożyczki u znajomych lub inne długi?
  6. Czy masz poczucie bezpieczeństwa finansowego? Czy dobrze się czujesz z ilością łatwo dostępnych pieniędzy, które znajdują się na Twoich kontach?

Na wszystkie powyższe pytania, za wyjątkiem piątego, powinieneś odpowiedzieć „TAK”. Inaczej lepiej się wtrzymać z narażaniem swoich oszczędności na ryzyko straty.

Według mnie, rozważając większe zaangażowanie w GPW lektura wspomnianego wpisu z bloga Michała powinna być obowiązkowa.

Fundusze ETF

Jeżeli szukasz większych stóp zwrotu niż na lokacie, to polecam byście zainteresowali się funduszem ETF. W chwili obecnej możecie kupić np. jednostki funduszu, który podąża w ślad za kursem WIG 20, czyli fundusz oznaczony symbolem ETFW20L (poza tym, na polskim rynku dostępne są też fundusze oparte o niemiecki indeks DAX lub amerykański Standard and Poor’s 500).

To stosunkowo bezpieczna opcja. Tylko, że to inny typ bezpieczeństwa na lokacie. Polega ono na tym, że nie będziesz gorszy niż rynek – wszak fundusz naśladuje indeks. Będziesz nawet trochę lepszy, bo ETF uwzględnia dywidendy, a indeks WIG 20 nie.

Ryzyko polega na tym, że kurs WIG-u oczywiście może zarówno rosnąć, ale też spadać. Gdy rośnie – zarabiasz. Gdy spada – tracisz.

Inwestując w cokolwiek za pośrednictwem rachunku maklerskiego należy brać pod uwagę ryzyko straty. Niezależnie do tego jak bezpieczny dany instrument by się wydawał.

Do podjęcia pozostaje jeszcze decyzja, czy to w ogóle dobry moment na takie inwestycje. „Parkiet” pisze wręcz o najgorszym grudniu w historii notowań. Być może pozycja „poza rynkiem” jest jednak tą właściwą? To już decyzja, którą musicie podjąć sami.

→ Przeczytaj więcej o funduszach ETF

Obligacje korporacyjne

Obligacje korporacyjne w teorii miały działać bardzo pięknie. Firma nie chce brać drogiego kredytu w banku, więc zwraca się do inwestorów. Spółka pożycza pieniądze taniej niż w banku, a inwestorzy dostają większy zysk niż na lokacie. Wszyscy zarabiają, wszyscy są zadowoleni.

Tyle teoria, a jak wygląda praktyka?

Najlepiej obrazuje to artykuł z bloga APP Funds, w którym Zbyszek analizuje najnowszy, grudniowy raport rynku Catalyst i ostatnie problematyczne przypadki, w których spółki łamały warunki emisji obligacji (i np. nie wykupywały ich na czas).

W skrócie: ryzyko na rynku obligacji korporacyjnych wzrosło dziś na tyle, że najlepiej zachować oszczędności na lokacie. Różnica w oprocentowaniu lokat i obligacji jest coraz mniej warta ponoszonego ryzyka.

Akcje

Akcje to instrument inwestycyjny, który przychodzi do głowy jako pierwszy, gdy myśli się o giełdzie. Wymieniam je niemal na końcu, bo to też skomplikowana sprawa.

Podejmując decyzję o ewentualnej inwestycji trzeba uwzględnić wiele czynników:

  • własny horyzont inwestycyjny (miesiące? lata? jak długo dokładnie?)
  • własną strategię inwestycyjną i moment wyjścia z inwestycji
  • obecne nastroje na rynku
  • kondycję finansową spółki
  • kondycję i perspektywy całej branży, w której działa wybrana spółka
  • czy to dobry moment na wchodzenie na rynek w ogóle? czy to dobry moment na inwestycję akurat w tę spółkę? (tu przyda się analiza techniczna)

Czy czujesz się na siłach (i masz na to czas), by poddać rzetelnej analizie spółkę, w którą chcesz zainwestować?

Ja jestem zwolennikiem inwestowania w firmy z branż, które jakoś są nam bliskie, na których znamy się bardziej niż przeciętnie. Wtedy część danych potrzebnych do podjęcia decyzji inwestycyjnych mamy już bezpośrednio dostępne – np. we własnej pamięci lub w wiadomościach, które czytaliśmy kilka dni temu.

Nie polecam inwestowania w ciemno. Albo inwestowania tylko dlatego, że ma się akurat wolne środki. U mnie to się zawsze źle kończyło.

Natomiast jeżeli chcecie zacząć świadomie inwestować i rozważacie między innymi akcje, to koniecznie śledźcie Elementarz Inwestora. W tym cyku artykułów Michał ze Zbyszkiem przekazują absolutne podstawy zarządzania finansami – czy to od strony bezpiecznego oszczędzania, czy też ze strony bardziej ryzykownych inwestycji.

Od stycznia chłopaki zaczną inwestować po 200 zł miesięcznie w różne instrumenty finansowe. Sam pewnie też w jakiś sposób wezmę udział w tej akcji – bądź komentując ruchy Zbyszka i Michała lub samodzielnie tworząc od zera własny, publiczny-blogowy portfel. Portfel, do którego będę dorzucał co miesiąc stałą kwotę i eksplorował różne sposoby na zainwestowanie tych pieniędzy.

Instrumenty pochodne

Jeżeli to twoje pierwsze miesiące na giełdzie, to lepiej trzymać się z daleka od instrumentów pochodnych, takich jak kontrakty terminowe.

Część osób mówi o tym wprost, że to czysty hazard – najzwyczajniej w świecie zakładasz się o to, czy indeks wzrośnie czy spadnie. Takie zakłady to zdecydowanie zła droga dla początkującego inwestora. Coś o tym wiem, bo sam wtopiłem na kontraktach kilka tysięcy złotych…

Jest jeszcze cała masa innych instrumentów finansowych, w które można inwestować za pośrednictwem rachunku maklerskiego. Ale nie mam doświadczenia w obracaniu nimi, więc jeżeli wśród Was są tacy, którzy kupowali np. certyfikaty na surowce i opcje to proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach! Dzięki!

Bądź na bieżąco z blogiem

Nie chcesz przegapić żadnego nowego wpisu? Zapisz się na mój newsletter i będziesz otrzymywać regularne powiadomienia o każdym nowym wpisie. Żadnego spamu – tylko powiadomienia o nowych artykułach na Metafinansach.

Innym wygodnym rozwiązaniem jest subskrypcja kanału RSS. Za jej pomocą można śledzić nowości na blogu korzystając z takich aplikacji jak np. Feedly.

Gorąco zachęcam do polubienia strony Metafinansów na Facebooku. Tam, oprócz typowych powiadomieniach o nowych wpisach, publikuję też różne finansowe ciekawostki i polecam interesujące wpisy z innych blogów. Zapraszam!

To mój ostatni artykuł przed świąteczną przerwą, więc skorzystam z okazji, by życzyć Wam w tym miejscu wesołych i spokojnych Świąt! Miejcie się dobrze i do zobaczenia po Świętach!

Opublikowano [post_date]. Fot. Kid Gibson.


Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu