Co zrobić ze świąteczną lub noworoczną nadwyżką?

co-zrobic-z-premia

Nie, nie… To nie jest wpis o zrzucaniu „nadwyżki” kilogramów, które przybyły nam po wigilijnych i świątecznych kolacjach.

Chodzi o nadwyżkę pieniędzy (co? po Świętach!? – wolne żarty!). W postaci różnych grudniowych i świątecznych bonusów, rocznych premii i trzynastek.

Wiem, że nagły przypływ pieniędzy to trochę „problem pierwszego świata”, ale o takie rzeczy też trzeba zadbać.

Pewnie znacie te różne historie zwycięzców Lotto. Niby wygrali miliony, ale roztrwonili je tak szybko, że po dwóch latach nie stać ich już na utrzymanie bieżącego stylu życia i być może znów są w długach.

Okazuje się, że ta zasada działa też w przypadku różnych spodziewanych-lub-nie nadwyżek pieniężnych. Znikają z naszych kont niemal tak szybko, jak się na nich pojawiły. O ile czegoś z tym w odpowiednim czasie nie zrobimy.

A grudzień i okolice Świąt to przecież nie tylko wydatki. To także okres, w którym niektórzy dostają świąteczne bonusy, roczne premie, trzynastki itp.

Pojawia się więc pytanie:

Co z tą nadwyżką zrobić, by nie zniknęła tak szybko jak się pojawiła?

Największy błąd, jaki można popełnić w przypadku jakichkolwiek premii i bonusów, to spodziewać się ich. I od razu zaksięgować sobie je w głowie na bieżące wydatki. Przy grudniowych premiach jest to oczywiście najłatwiejsze, no bo przecież trzeba jakoś sfinansować Święta.

Powoduje to dwa ryzyka. Jedno większe, drugie mniejsze.

Pierwsze jest takie, że polegasz na czymś niepewnym. Zmieni się polityka firmy, znów usłyszysz znany już argument „bo kryzys” lub wystąpią inne losowe czynniki – i możesz dostać mniej pieniędzy niż się spodziewałeś, bądź nie dostać ich wcale. To oczywiście najczarniejszy scenariusz, ale planując swoje wydatki warto brać go pod uwagę. Zwłaszcza gdy mowa o różnych premiach i bonusach „uznaniowych”.

Bo co się stanie, gdy nie dostaniesz premii, którą już rozpisałeś co do złotówki na świąteczne wydatki? Cały Twój budżet się posypie – i to pewnie w ostatniej chwili. Nagła potrzeba gotówki będzie oznaczała sięgnięcie do funduszu awaryjnego lub po szybkie kredyty. Czyli jednym słowem: kłopoty.

Drugie ryzyko jest takie, że księgowanie przyszłych przychodów wejdzie Ci w nawyk. I nie chodzi tu o typowe planowanie wydatków – to jest jak najbardziej w porządku. Problemem staje się, gdy dziś wydajemy pieniądze z pensji czy premii, którą otrzymamy w przyszłym miesiącu lub w kolejnych. Z tego miejsca jest już szybka droga do życia na kredyt. A tego lepiej unikać.

Jeżeli zaplanowałeś swoje Święta i grudniowe wydatki z odpowiednim wyprzedzeniem, to będziesz mieć inny problem. Co zrobić z tym dodatkowym przypływem gotówki? Kupić więcej prezentów? Urządzić wigilijną kolację z dużo większym rozmachem?

Zostańmy przy rozsądnych propozycjach.

Większość osób, które trafiają tu przez Google, wpisuje frazy związane z inwestowaniem. „Jak zainwestować pieniądze?”, „Jak zacząć grać na giełdzie?„, „Najlepsze inwestycje” itd.

Zainwestowanie premii to już całkiem niezły pomysł. Ale znów jest kilka rzeczy, na które trzeba uważać.

Tak, jak w przypadku wszystkich innych inwestycji, trzeba rozważyć jedną podstawową rzecz. Czy stać mnie na inwestowanie? Czy uporządkowałem swoje finanse na tyle, by zamrozić pieniądze w inwestycjach na n miesięcy? Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi nie, to odpowiedź na główne pytanie – „co zrobić z tymi pieniędzmi?” robi się pięknie prosta.

Nie masz odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa finansowego? Dopiero zaczynasz budować swój fundusz awaryjny? Przeznacz większą część premii właśnie na ten cel.

Czy wiesz, w co chcesz inwestować? I czy to w ogóle dobry moment na inwestycje?

Z nagłym przypływem pieniędzy jest ten problem, że jest nagły. U niektórych osób może się włączyć taki dziwny psychologiczny mechanizm, który sprawia, że mając wolną gotówkę, chcemy z nią coś jak najszybciej zrobić. No bo przecież po co ma bezczynnie leżeć na nieoprocentowanym ROR?

Mówi się o tym, że „pieniądze parzą w ręce”.

A pośpiech jest przecież złym doradcą. Nie ma sensu lecieć na giełdę już w dniu, w którym otrzymało się przelew. To może się skończyć tylko źle.

Przy wszelkich premiach powinniśmy mieć cztery priorytety:

  1. Nie wydać tych pieniędzy od razu.
  2. Dać sobie trochę czasu na decyzję, co zrobić z tymi pieniędzmi.
  3. Nie dać tym pieniądzom stracić na wartości w międzyczasie. Te dwa ostatnie priorytety załatwi konto oszczędnościowe lub lokata. Jeżeli szukasz najlepszej (i aktualnej!) oferty, to tu jest jeden ranking. A tu drugi.
  4. Nie zapominać o nagrodach. W końcu to premia, nagroda za jakiś trud. Nagrodźmy się więc jakoś – jakąś przyjemnością lub upominkiem. Tylko bez przesady!

Opublikowano [post_date]. Fot. Marufish.


W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu