Edukacja finansowa to nadal problem większości Polaków

edukacja-finansowa

Trafiły do mnie ostatnio bardzo ciekawe wyniki badań na temat edukacji finansowej Polaków. Na pewno wiecie jak bardzo lubię takie rzeczy, więc przyjrzyjmy się bliżej temu, co wyszło.

Ogólny wniosek jest mało optymistyczny – nie mamy skąd czerpać wiedzy finansowej (albo po prostu sami nie szukamy), co zapewne jest jednym z powodów, dla którego tak rzadko myślimy o oszczędzaniu.

Wykres 1

(źródło: Homo Homini dla Aforti Finance)

Ponad połowa mieszkańców naszego kraju nic nie oszczędziła w ostatnim półroczu. Albo ledwo bilansuje swój budżet, albo – co gorsza – finansuje swoje potrzeby kredytami i chwilówkami. Ale to 48% oszczędzających i tak mogłoby wyglądać nawet całkiem nieźle. Tylko, że ten wykres nie mówi całej prawdy.

Warto porównać to z innymi badaniami, które mówią, że przeciętny mieszkaniec Polski zgromadził kapitał (aktywa netto, po odliczeniu długów) w wysokości 5 221 euro – czyli ok. 21 000 złotych.

Zatem oszczędzamy rzadko, a jeśli już – to niewiele.

To ma oczywiście cały szereg przyczyn, ze stosunkowo niskimi zarobkami na czele (i „europejskimi” cenami różnych towarów po drugiej stronie). Moim zdaniem, jednym z istotnych czynników jest też brak edukacji finansowej.

Wykres 3

(źródło: Homo Homini dla Aforti Finance)

„Przeciętny Polak” nie ma narzędzi do zarządzania własnym budżetem (lub inaczej: nie wie, gdzie ich szukać; lub jeszcze inaczej: nie wie, że ich potrzebuje), nie wierzy też, że prowadzenie domowego budżetu i inne dobre nawyki finansowe są w stanie mu pomóc. 60% z tych, którzy nie korzystają z żadnych form edukacji finansowej, odpowiada wprost, że nie interesuje ich ten temat! Ile z tego to typowa polska duma („wiem wszystko najlepiej, więc nikt nie będzie mnie tego uczył”), a ile to szczery brak zainteresowania (własnymi!) finansami?

Wierzę, że da się to zmienić. Że można pokazać, że dobre nawyki finansowe, wiedza o działaniu różnych produktów finansowych, jak i znajomość różnych mechanizmów psychologicznych, które wchodzą w grę, gdy mowa o pieniądzach – to wszystko bardzo przydatne narzędzia. Przydatne w tym, aby racjonalnie zarządzać własnym budżetem, bez istotnych przegięć w żadną stronę. Stąd zresztą ten blog.

Wykres 2

(źródło: Homo Homini dla Aforti Finance)

A tu jest naprawdę masa rzeczy do zrobienia. Co czwarty badany w ogóle nie korzystał z żadnej formy edukacji finansowej. Strasznie brakuje zinstytucjonalizowanych form takiej edukacji. W szkołach uczymy dumnej „przedsiębiorczości”, ale przecież w pierwszej kolejności jesteśmy konsumentami. Zamiast uczyć o rozliczaniu VAT i terminach płatności do ZUS, ważniejsze są umiejętność czytania umów i regulaminów, znajomość praw konsumenta i wyrobienie zdrowych nawyków w obchodzeniu się z pieniędzmi.

Marzy mi się sytuacja, w której blog Macieja Samcika traci rację bytu ;) – a przynajmniej w obecnej, „interwencyjnej” formie. Absolutnie nie życzę Maćkowi źle! Ale piszą do niego ludzie, którzy – nie ma co ukrywać – często z własnego roztargnienia lub braku wiedzy wplątali się w trudne dla siebie sytuacje, a teraz proszą o pomoc. I są też firmy, które całe swoje modele biznesowe tworzą wokół właśnie tych braków. Gdyby edukacja finansowa była bardziej powszechna, to Maciek miałby zdecydowanie mniej tematów do opisywania.

Badanie „Wiedza Polaków o skutecznym oszczędzaniu” wykonane na zlecenie Aforti Finance S.A., na przełomie lipca i sierpnia 2013, metodą CATI na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1079 mieszkańców Polski w wieku 18+; badanie zrealizowane przez Instytut Badania Opinii Homo Homini.

Opublikowano [post_date]. Fot. Grufnik.

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu