Jak działają karty kredytowe?

Jak działają karty kredytowe?

Karty kredytowe to świetny wynalazek (pewnie kilka osób przestanie czytać już po tym zdaniu). Jednocześnie, jest to jeden z bardziej zagmatwanych produktów finansowych, które wymyślili w bankach.

To pierwszy artykuł z serii o kartach kredytowych. Serii, w której rozprawię się z kilkoma mitami krążących wokół kredytówek, pokaże jak korzystać z karty w taki sposób, by jeszcze na tym zarobić, a na koniec przeanalizuję i ocenię kilka popularnych kart kredytowych na polskim rynku.

W tej części dowiesz się czym są i jak działają karty kredytowe.

Na początek muszę Ci się do czegoś przyznać. Jestem uzależniony od swojej karty kredytowej.

Serio. Właściwie 90% swoich zakupów robię kartą. Chyba jedyne miejsca, w których płacę gotówką to parkomaty, kupowanie biletów w autobusie lub kiosku. No i może gdy zamawiam jakieś jedzenie do domu.

I tak już od kilku lat.

Jednocześnie nigdy nie wyszedłem poza okres bezodsetkowy i moje zobowiązania na karcie kredytowej w żadnym momencie nie stały się oprocentowanym zadłużeniem. Wszystko dzięki wykorzystywaniu wszystkich zalet kart kredytowych przy jednoczesnym omijaniu ich wad. Da się.

Jak działa karta kredytowa? Podstawowe założenia tego produktu finansowego najłatwiej opisać przyrównując kartę kredytową do debetowej.

Karta kredytowa a debetowa

Najbardziej podstawową kartą płatniczą jest karta debetowa. Tu zależność jest prosta – za każdym razem gdy wybierasz pieniądze w bankomacie lub płacisz kartą w sklepie, to płacisz pieniędzmi ze swojego rachunku ROR.

Nie masz pieniędzy – nie zapłacisz. Proste.

(Proste robi się trochę trudniejsze, gdy pod konto ROR masz podłączony debet, ale ten przypadek tutaj pominę.)
W przypadku karty kredytowej sprawy wyglądają całkiem inaczej. Kredytówka też ma swój rachunek – jest to w istocie limit kredytowy, który przyznał Ci bank.

Za każdym razem, gdy płacisz taką kartą, to tak naprawdę wydajesz pieniądze banku, a nie swoje. I możesz je wydawać dopóki starczy Ci limitu. Oczywiście wszystko prędzej czy później musisz spłacić.

Nie musisz tego robić od razu. Zadłużenie w karcie kredytowej charakteryzuje się czymś, co nazywa się okresem bezodsetkowym. To czas, w którym operowanie pieniędzmi banku nic Cię nie kosztuje. Zadłużenie nie jest oprocentowane.

Bezwzględne spłacanie całego zadłużenia do końca okresu bezodsetkowego to warunek konieczny do tego, aby korzystanie z karty kredytowej było opłacalne. Więcej o tym przeczytasz w drugiej części cyklu.

Cykl spłaty i okres bezodsetkowy

W ulotkach reklamowych i materiałach informacyjnych banków, gdy mowa o kartach kredytowych jednym z najczęściej powtarzanych terminów jest „okres bezodsetkowy”. „Do 52/54/56/58 dni okresu bezodsetkowego” – takie hasło praktycznie zawsze się pojawia w którymś miejscu.

Okres bezodsetkowy można podzielić na dwa etapy. Pierwszy, trwający zwykle 30 dni, to cykl rozliczeniowy. Każdy taki cykl kończy się wyciągiem z rachunku karty. Na takim wyciągu dostajesz zestawienie wszystkich transakcji, które w danym cyklu miały miejsce (opłaty za kartę, obciążenia karty i spłaty), kwotę do spłaty (całkowitą i minimalną) i termin spłaty.

Zawsze, ale to zawsze należy spłacać całe zadłużenie. Kwota minimalna to z kolei najmniejsza kwota, którą musisz oddać bankowi, by ten uznał, że regularnie spłacasz swoje zadłużenie i wszystko jest ok.

Tu czai się jedna z największych pułapek przy kartach kredytowych. Gdy za każdym razem spłacasz tylko kwoty minimalne, to reszta zadłużenia  staje się jednym z najdrożej oprocentowanych kredytów na rynku (ponad 20% w skali roku). Do tego spłacając tylko kwoty minimalne rozciągasz okres spłaty na wiele, wiele miesięcy.

Drugi etap, to czas na spłatę – od wyciągu do terminu spłaty. Trwa 20-kilka dni, w zależności od tego ile w sumie wynosi okres bezodsetkowy dla Twojej karty.

Karta kredytowa - cykl rozliczeniowy (1)

Wnioskując o kartę kredytową możesz wybrać sobie kilka wariantów cyklu rozliczeniowego. Bank zaproponuje Ci zestaw dat – to daty rozpoczęcia cyklu. Warto przemyśleć tę decyzję i wybrać taki cykl, gdzie termin spłaty będzie przypadał na taki dzień, w którym na pewno będziesz dysponował środkami na spłatę. Czyli, w większości przypadków, na dzień lub kilka dni po przewidywanej wypłacie pensji.

Przykład:

Dostajesz pensję 10. dnia każdego miesiąca. Czasami ten termin przesuwa się o dzień lub dwa w związku ze świętami i weekendami, więc dla bezpieczeństwa chcesz wybrać taki cykl, gdzie termin spłaty będzie przypadać w okolicy 13-15. dnia każdego miesiąca.

Twoja karta ma 54-dniowy okres bezodsetkowy.

Który z tych cykli będzie dla Ciebie najlepszy?

  1. Od 5. dnia danego miesiąca do 4. dnia kolejnego miesiąca
  2. Od 10. dnia danego miesiąca do 9. dnia kolejnego miesiąca
  3. Od 16. dnia danego miesiąca do 15. dnia kolejnego miesiąca
  4. Od 21. dnia danego miesiąca do 20. dnia kolejnego miesiąca
  5. Od 30. dnia danego miesiąca do 29. dnia kolejnego miesiąca

Znasz odpowiedź? Wpisz ją w komentarzu (i najlepiej od razu podziel się z innymi swoimi obliczeniami!).

No dobra, a jak te wszystkie cykle działają w praktyce?

W praktyce te „54 dni okresu bezodsetkowego” to maksymalnie 54 dni. W zależności od tego w którym dniu cyklu rozliczeniowego zrobisz swoje zakupy, to okres, w którym od kwoty powstałego zadłużenia nie będą naliczane odsetki może wynieść 54 dni, 40 dni, a nawet minimalnie 24 dni.

Karta kredytowa - cykl rozliczeniowy (2)

Wszystkie zakupy, które zrobisz w czasie cyklu rozliczeniowego (czerwone pole) liczą się do wyciągu sporządzanego pod jego koniec. Cała kwota zadłużenia jest wtedy sumowana i całość powinieneś spłacić w ciągu 24 dni od czasu sporządzenia wyciągu.

Przykład:

  • Jeżeli kupisz buty za 400 zł pierwszego dnia cyklu, to masz 30 dni do wyciągu i kolejne 24 dni do spłaty, więc okres, w którym od tych 400 zł nie będą naliczane odsetki wynosi 54 dni (niebieska strzałka).
  • Dziesiątego dnia cyklu kupujesz paliwo za 300 zł. Do wyciągu zostaje 20 dni i kolejne 24 dni do spłaty – razem 44 dni okresu bezodsetkowego (fioletowa strzałka).
  • Na pięć dni przed końcem cyklu rozliczeniowego robisz większe zakupy spożywcze za 200 zł. 5 dni do wyciągu, kolejne 24 dni do spłaty – łącznie 29 dni wolnych od odsetek od 200 zł zadłużenia.
  • Trzydziestego dnia przychodzi wyciąg: 900 zł zadłużenia, termin spłaty za 24 dni.

No dobra, czerwone pole ogarnięte. A to szare? Nie można w nim robić zakupów, trzeba czekać aż się spłaci poprzedni cykl, czy o co tu chodzi? I co na rysunku robi ta ciemnozielona strzałka?

Spokojnie, zakupy kartą można robić cały czas. W 30. dniu – w momencie wystawienia wyciągu za poprzedni cykl rozliczeniowy po prostu rozpoczyna się następny. Wszystkie zakupy, które zrobisz w kolejnych dniach liczą się już do kolejnego cyklu rozliczeniowego i zobaczysz je na następnym wyciągu.

I wychodzi na to, że spłata obecnego zadłużenia wypadnie prawie pod koniec kolejnego cyklu rozliczeniowego.

Karta kredytowa - cykl rozliczeniowy (3)

Co się stanie gdy nie spłacisz całej kwoty zadłużenia z ostatniego wyciągu? Bank zacznie naliczać Ci odsetki. Ale uwaga! Banki działają tutaj bardzo sprytnie. Odsetki nie będą się liczyć od dnia spłaty. Bank naliczy odsetki od dnia powstania zadłużenia, czyli od momentu, w którym zrobiłeś zakupy kartą!

Czyli wszystkie korzyści, wynikające z okresu bezodsetkowego, przepadają!

Przykład:

Pierwszego dnia cyklu rozliczeniowego kupiłeś laptopa za 3000 zł. Nie robiłeś żadnych innych zakupów w tym cyklu, więc to jest Twoja kwota do spłaty, którą dostajesz na wyciągu.

Jednak w dniu spłaty oddajesz bankowi tylko 2000 zł. Co się dzieje w tym momencie?

Twoje zadłużenie wynosi teraz 1000 zł (suma zakupów minus kwota spłaty) oraz odsetki od 3000 zł za 54 dni (od dnia zakupu do spłaty) – razem wychodzi jakieś 1055 zł. Od tej pory odsetki są liczone od tej kwoty – 1055 zł.

Ile kosztuje karta kredytowa?

Karta kredytowa to produkt znacznie droższy niż zwykła karta debetowa.

Karty kredytowe są drogie. Ale to nie oprocentowaniem powinieneś się przejmować

Ludzie często popełniają ten błąd, że patrzą na oprocentowanie kredytu jako na główny koszt karty. Tu banki zazwyczaj idą na maksimum i oprocentowanie wynosi po prostu tyle, na ile pozwala bankom ustawa.

Jeżeli jednak zamierzasz korzystać z karty kredytowej zgodnie z jej przeznaczeniem, to oprocentowanie w ogóle nie powinno Cię interesować. Za to pozostałe opłaty – jak najbardziej.

Na jakie opłaty uważać? Te pojawiają się najczęściej:

Opłata za wydanie karty – bank prosi o kilkadziesiąt złotych „na dzień dobry”. Banki jednak już raczej od tego odchodzą, dlatego coraz częściej w taryfach opłat i prowizji akurat przy tej opłacie widać „0 zł”.

Opłata miesięczna – kilka złotych co miesiąc za korzystanie z karty. Taką opłatę można znaleźć np. w Alior Banku (karta MasterCard Silver). I jest ona dość wysoka – 8 zł co miesiąc to dużo. Na szczęście można być z tej opłaty zwolnionym – robiąc w miesiącu przynajmniej 4 bezgotówkowe transakcje kartą (co jest ekstremalnie łatwe, jeżeli to Twoja główna karta zakupowa).

Opłata za wznowienie – kilkadziesiąt złotych co roku. Znów dużo i znów banki dają pole do różnych obniżek i zwolnień. Kluczem do tego znów może być liczba transakcji lub obrót na karcie. Przykładowo, w mBanku (karta Visa Classic) taka opłata roczna wynosi 70 zł. Bank jej nie pobierze, jeżeli w ciągu ostatnich 12 miesięcy korzystania z karty zrobiłeś 120 transakcji lub łączna kwota zakupów tą kartą przekroczyła 12000 zł.

Jeżeli chodzi o opłaty, prowizje i taryfy i ewentualne obniżki opłat – zawsze dokładnie przeczytaj TOiP i sprawdź warunki.

Transakcje gotówkowe i bezgotówkowe

Kartą możesz wykonywać dwa rodzaje transakcji – wymienione w podtytule.

Transakcje gotówkowe to wypłaty z bankomatu. Unikaj tego jak ognia, karta kredytowa nie służy do wyciągania gotówki z bankomatu! Dlaczego?

Karta kredytowa nie służy do wybierania pieniędzy z bankomatu

Przy transakcjach gotówkowych nie ma okresu bezodsetkowego. Odsetki liczone są już od dnia, w którym wybrałeś pieniądze. A jakby tego było mało, to bank dorzuci do tego jeszcze wysoką prowizję!

Transakcje bezgotówkowe to zakupy w sklepie (tu uwaga: kart kredytowych nie obowiązuje usługa cash-back w kasach – wybieranie gotówki z własnego rachunku przy płaceniu za zakupy) oraz zakupy przez internet.

Z rachunku karty kredytowej można wykonywać też przelewy. Ale tu banki różnie to traktują. Jedne naliczą tylko prowizję (zazwyczaj w okolicach 2-3%) i dorzucą okres bezodsetkowy, a inne będą liczyć odsetki już od daty przelewu. Jeszcze inne banki pozwalają na robienie ściśle określonych przelewów bez prowizji i z zachowaniem okresu bezodsetkowego. Gdzie takie cudo znaleźć – o tym przeczytasz w kolejnej części tej serii.

Karta a historia kredytowa

Jeżeli starasz się o inny kredyt (np. hipoteczny), to karta kredytowa może Ci i pomóc i zaszkodzić.

Z jednej strony, dobra historia kredytowa – spłata zadłużenia miesiąc w miesiąc we właściwym terminie – to sygnał dla banku, że można Ci zaufać. Czyli większa szansa na pozytywną weryfikację i udzielnie kredytu.

Z drugiej strony, karta kredytowa obciąża Twoją zdolność kredytową. Niezależnie od tego czy Twoja karta zadłużona jest pod korek, czy masz kilkaset złotych zadłużenia, czy w ogóle nie masz na niej żadnego długu – bank i tak zawsze będzie liczył kartę tak, jakbyś był zadłużony na cały jej limit.

Masz kartę z limitem 5000 zł – bank widzi zadłużenie 5000 zł. Masz kartę z limitem 20000 zł – bank widzi całą tę kwotę tak, jakby była długiem do spłaty. Wniosek: Twoja zdolność kredytowa spada.

Jeżeli wnioskujesz o kredyt i zależy Ci na jak najwyższej kwocie zdolności kredytowej, to warto wcześniej pozamykać wszystkie karty kredytowe.

Dziś znasz już podstawy – jak wyglądają cykle rozliczeniowe, kiedy spłaca się kartę, ile to wszystko kosztuje i jak wpływa na Twoją historię kredytową. W kolejnej części pokażę Ci jak korzystać z karty, by jeszcze na tym zarobić – nie płacąc przy tym ani grosza bankowi. Nie przegap kolejnego wpisu: zapisz się na prenumeratę RSS lub polub Metafinanse na Facebooku!

Tymczasem zapraszam do komentowania! Jeżeli masz jakieś pytanie, chcesz coś dodać lub znasz odpowiedź na zadanie o cyklach rozliczeniowych – proszę opisz to poniżej!

Opublikowano 12 listopada 2012. Fot. Werner Kunz.

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu