NFC w T-Mobile jeszcze w październiku

NFC w T-Mobile
Niemal umknęło mi, że jeszcze w tym miesiącu T-Mobile uruchomi swoje własne płatności mobilne NFC.

Usługa startuje już 29 października, więc nawet odrobinę wcześniej niż NFC w Orange.

Będzie lepiej, czy gorzej niż w Orange Cash? I czy w ogóle warto zwracać uwagę na taki niszowy produkt?

Bankowymi partnerami T-Mobile będą mBank i Polbank. Zdziwienia nie ma. mBank jak zwykle stara się być w czołówce bankowych innowacji (czy mu to wychodzi, czy nie, to inna sprawa), a Polbank od dawna oferuje wspólnie z Erą/T-Mobile partnerską kartę kredytową. Technologicznie całą zabawę wspiera MasterCard.

Ponadto, wśród partnerów bankowych mają znaleźć się także Citi, Getin i Millenium. Robi się ciekawie.

NFC w T-Mobile różni się od tego, co wcześniej widzieliśmy w Orange Cash. To nie będzie zwykła karta przedpłacona podpięta pod kartę SIM. Tym razem, to część większej usługi – MyWallet – na której oprócz kart płatniczych mogą być zakodowane kody promocyjne, karty rabatowe, a nawet bilety komunikacji miejskiej.

Filmik promocyjno-instruktażowy macie poniżej, ale klikajcie na własną odpowiedzialność. Ja wam tych dwóch minut nie zwrócę.

Do usługi będzie można podpiąć karty debetowe mBanku i kartę kredytową Polbanku. W końcu integracja „normalnych” kart ze smartphonowym NFC (a nie przejściowe rozwiązania, jak w Orange)! Szkoda tylko, że Polbank jest tak tragicznym bankiem.

Ważną, jeżeli nie najważniejszą, kwestią w przypadku płatności zbliżeniowych jest bezpieczeństwo. Aplikacja ma działać w dwóch trybach: standardowym, kiedy telefon zawsze jest „gotowy” na transakcję – i bezpiecznym, kiedy „gotowość” trzeba każdorazowo włączać w aplikacji.

Czy będą bonusy? Będą, ale niewielkie.

Klienci, którzy zapewnią miesięczny wpływ na konto w wysokości przynajmniej 1000 zł, będą otrzymywali 10% zwrotu wartości każdej transakcji wykonanej telefonem (maksymalnie 180 zł w ciągu 6 miesięcy). Nowi klienci mBanku (są jeszcze tacy, co nie mają tam konta?) dostaną premię 50 zł i kolejne 50 zł po wykonaniu trzech transakcji telefonem.

I to chyba było na tyle, jeżeli chodzi o plusy tej usługi.

A minusy? Jest kilka.

Podobnie jak w przypadku Orange Cash, trzeba podpisać/przedłużyć umowę z operatorem biorąc jednocześnie telefon z NFC. Czy to opłacalne, czy nie – najlepiej sobie samemu policzyć dla wybranego telefonu i oferty.

Ceny w zapowiedziach kształtują się tak:

Nokia 603 za 1 zł w abonamencie od 59 złotych, Nokia 808 za 1 zł w abonamencie od 139,90 zł i Samsung Galaxy SIII za 299 zł w abonamencie od 99 złotych miesięcznie.

Co ciekawe, MyWallet ma kosztować – 2 zł miesięcznie. T-Mobile planuje jednak zacząć od promocji, w której przez pierwsze dwa lata usługa będzie darmowa.

Wygląda na to, że przed płatnościami zbliżeniowymi nie uciekniemy. Niektóre banki już teraz nie dają wyboru i każda nowa karta płatnicza jest z PayPassem lub PayWave. No i jakby tego było mało, to płatności zbliżeniowe coraz śmielej wędrują w stronę telefonów.

Fajnie, niefajnie?

Opublikowano [post_date].

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu