Oferty banków – gwiazdki, drobny druk i haczyki. Banki coraz częściej stawiają nam warunki

Oferty banków coraz bardziej skomplikowane
Nie masz czasem wrażenia, że oferty banków zrobiły się ostatnio jeszcze bardziej skomplikowane?

Banki coraz rzadziej stawiają na prostotę. Konto, karta, przelewy za 0 zł lub X zł – naprawdę niewiele już takich ofert.

Za to coraz częściej w taryfach opłat i prowizji można dopatrzeć się różnych haczyków. Jakich?

„Damy ci coś za darmo (lub po prostu taniej niż standardowo) pod warunkiem, że…”. Mam wrażenie, że takich warunków banki stawiają coraz więcej. I robią to coraz śmielej, by nie powiedzieć, że wręcz bezwstydnie.

Skąd taki wniosek? Przeglądałem ostatnio zestawienie rachunków oszczędnościowych na blogu Darka i zaskoczyło mnie, że praktycznie przy każdym koncie jest jakaś uwaga.

Co dobrego przygotowali nam bankowcy? Pomyśleli o wszystkim:

  • minimalna kwota, od której naliczane jest oprocentowanie,
  • maksymalna kwota, a wszystkie środki ponad to będą oprocentowane niżej,
  • promocyjne oprocentowanie dotyczące tylko nowych środków (czyli najczęściej: wpływów po dacie rozpoczęcia promocji),
  • wymagane założenie konta osobistego razem z oszczędnościowym (a konto osobiste pewnie płatne i z wymogiem stałego zasilania pensją),
  • promocyjne oprocentowanie naliczane tylko przez pewien czas (np. 4 miesiące), a potem powrót do stawek poniżej inflacji,
  • wymagane regularne wpływy,
  • wymagane wykonanie transakcji bezgotówkowych – limit kwoty (np. 500 zł) lub liczby transakcji (np. minimalnie 4 w miesiącu),
  • bezpłatny tylko jeden przelew wewnętrzny w miesiącu.

A to przecież tylko warunki dla tak prostego produktu jak konto oszczędnościowe! Konto, na które tylko wpłacasz pieniądze i patrzysz na oprocentowanie. To wszystko! A jednak da się to zagmatwać i obwarować kreatywnymi warunkami.

W przypadku nieco bardziej skomplikowanych kont – rachunków osobistych – jest jeszcze gorzej.

Ostatnie negatywne przykłady to Alior Bank i Polbank.

Alior już naprawdę przechodzi sam siebie wymyślając kolejne opłaty i warunki, na których można być z tych opłat zwolnionym lub liczyć na obniżkę.

Opłata za konto – 8 zł lub 0 zł zależnie od spełnienia warunków. Opłata za kartę debetową – 9 zł lub 5 zł lub brak karty. Opłata miesięczna za kartę kredytową – 8 zł lub 0 zł zależnie od liczby miesięcznych transakcji. Przesada.

Polbank majstruje przy taryfie opłat i prowizji i wprowadza nową miesięczną opłatę za konto. Możesz być z niej zwolnionym, pod warunkiem, że zostawisz na koncie co najmniej 1000 zł.

Więcej przykładów?

Credit Agricole wymyśla promocję, w której trzeba się naprawdę wczytać w regulamin i taryfę opłat i prowizji, by móc obliczyć, czy zwrot 10% wartości miesięcznych rachunków opłaca się czy nie. A zależy to od wariantu konta (które trzeba wziąć z kartą debetową), deklaracji minimalnych wpływów na konto (kwoty zależne od wariantu konta) i w końcu od tego, czy w czasie trwania promocji uda nam się zebrać rachunki na kwotę, która upoważni nas do maksymalnego zwrotu.

Eurobank wymaga minimalnych wpływów na konto online, by pozostało ono bezpłatne.

Millenium nie pobierze 7 zł opłaty za Dobre Konto, o ile w miesiącu wpłacisz/przelejesz na nie co najmniej 1000 zł.

Meritum zaliczy ci premię za wydatki na paliwo, pod warunkiem zasilenia konta kwotą co najmniej 1500 zł.

Warunki odnośnie wypłaty promocyjnych premii stawia też Bank BGŻ (Konto z Premią), z tym że teraz chodzi o wyrobienie minimalnego limitu transakcji bezgotówkowych na karcie debetowej (300 zł).

No i na koniec klasyczny przykład mBanku, gdzie karta debetowa pozostanie darmowa, o ile wykona się nią miesięcznie transakcje bezgotówkowe za co najmniej 100 zł.

Przykłady można mnożyć i mnożyć.

Coraz bardziej zaczynam tęsknić za prostymi ofertami. Żadnych promocji, premii i bajerów – tylko wszystkie podstawowe usługi (konto, karta, przelewy, porządny system transakcyjny) za 0 zł. A ja w zamian nie muszę pamiętać o regularnych wpływach, płaceniu kartą, oprocentowaniu tylko nowych środków i innych bzdurach.

Znacie jeszcze jakieś banki, które stawiają takie wydumane warunki?  A może chcecie polecić bank, który ma prostą i zrozumiałą ofertę? Napiszcie o tym w komentarzach poniżej!

Opublikowano [post_date]. Fot. pierofix.

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu