Orange Cash – znamy szczegóły nowych płatności zbliżeniowych NFC

Płatności zbliżeniowe tria Orange, mBanku i MasterCard ruszają już w listopadzie.

Jeszcze wczoraj pisałem o pierwszych zapowiedziach na stronie mBanku, a dziś wiadomo już dużo więcej.

I Orange i mBank oferują bonusy za korzystanie z tej usługi. Ale czy na pewno się to opłaca? Czytaj dalej!

Cały system będzie działać podobnie jak MasterCard PayPass, z tym że do czytnika trzeba będzie zbliżyć telefon, a nie kartę płatniczą.

Istotną niedogodnością jest to, że nie można pod telefon podpiąć dowolnej karty. Jedyna dostępna opcja to połączenie telefonu ze specjalnym kontem przedpłaconym (które można dowolnie zasilać przelewami ze wszystkich banków).

To duże rozczarowanie. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby, gdybym miał aplikację w telefonie, w której aktywuję dowolną kartę, np. kredytówkę. I każda transakcja telefonem byłaby wtedy w istocie transakcją z rachunku karty kredytowej. Mógłbym wtedy jeszcze bardziej odchudzić swój portfel, który już teraz jest dość skromny. To, jak wygląda, możesz zobaczyć na fanpage Metafinansów. Pozbycie się kolejnych kart bardzo by mi pasowało.

Aby skorzystać z tej usługi potrzeba będzie kilku rzeczy: telefonu obsługującego NFC i specjalnej karty SIM z Orange. Ta karta SIM to jednocześnie karta przedpłacona mBanku. Taką kartę można otrzymać zawierając nową umowę z Orange lub przedłużając starą (i najpewniej biorąc przy okazji telefon z NFC).

Czyli trzeba być abonentem Orange, ale nie trzeba mieć jednocześnie konta w mBanku.

Jak bez konta sprawdzić historię transakcji i saldo karty? Będzie do tego aplikacja oraz dedykowana strona internetowa.

Oto telefony, które są w ofercie Orange i obsługują NFC:

  • HTC One X
  • Nokia Lumia 610
  • Nokia 808 Pure View
  • Sony  Xperia S
  • Sony Xperia P
  • Sony Xperia T
  • Samsung Galaxy SIII
  • BlackBerry Bold 9900
  • BlackBerry Bold 9790

Czy są jakieś specjalne zachęty do korzystania z NFC? Masz satysfakcję, że jesteś early adopterem, no i 15 zł, jeżeli zarejestrujesz swoją kartę SIM na stronie operatora. Tylko nie wydaj wszystkiego od razu! Cóż, 15 zł to drobiazg, nie wiem jak Wy, ale ja już się przyzwyczaiłem, że banki płacą co najmniej po 50 zł jako „premia startowa”.

Zwłaszcza, że – nie oszukujmy się – pierwsi użytkownicy Orange Cash będą najzwyczajniej w świecie beta-testerami tej usługi. Coś nie będzie działać, aplikacja będzie niewygodna albo będzie się zawieszać… typowe przypadłości świeżej i nowatorskiej usługi. Należałoby się więc coś więcej niż te skromne 15 zł.

Większe korzyści pojawiają się dopiero w momencie, gdy do abonamentu w Orange dołączysz  jeszcze konto w mBanku. Przez pierwsze trzy miesiące bank zwróci ci połowę wartości zasileń przedpłaconej karty SIM, o ile przelew poszedł właśnie z eKonta. Limit to 50 zł zwrotu na miesiąc. W sumie przez trzy miesiące – 150 zł.

W najlepszym przypadku można więc ugrać 165 zł. Dużo czy mało? By to rozstrzygnąć trzeba zajrzeć do regulaminu usługi. A tam taki kwiatek:

Projekt ”Orange Cash” (dalej „Orange Cash”) to oferowana przez PTK Centertel możliwość zakupu telefonu komórkowego  NFC wraz z kartą SIM NFC obsługującego technologię płatności zbliżeniowych NFC, w placówkach PTK Centertel, za pośrednictwem zamówienia złożonego w Sklepie Internetowym Orange lub w Telesprzedaży.

I mi to wygląda tak, że przedłużając lub zawierając nową umowę z Orange musisz jednocześnie wziąć telefon z NFC. Jeżeli przyjdziesz z własnym telefonem i będziesz chciał tylko kartę SIM z NFC, to przykro mi, ale nie da rady.

Wyprowadźcie mnie z błędu, jeżeli się mylę.

Za to jeżeli mam rację, to te 165 zł ewentualnego bonusu topnieje już w momencie podpisywania umowy z Orange. Przecież prawie zawsze jest tak, że telefon kupowany u operatora wychodzi drożej niż ten kupowany na „wolnym rynku”. Więc na całej zabawie najwięcej zyska Orange.

To oczywiście nie przekreśla sensu całej usługi. Jeżeli lubisz gadżety i właśnie teraz szukasz nowego smartphona to pewnie warto zwrócić uwagę na Orange Cash, porównać ceny telefonów i policzyć, czy będzie ci się to opłacać. Ale poza tą specyficzną sytuacją raczej nie widzę sensu, by interesować się Orange Cash.

Opublikowano [post_date]. Fot. MikeBehnken.

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu