Oszczędzanie na jedzeniu. Kompletny przewodnik – od zakupów spożywczych po oszczędności w kuchni

jedzenie-1

Jedzenie to jedna z najważniejszych kategorii w każdym budżecie domowym.  To przy żywności, jak przy żadnej innej kategorii, potrzebne jest szczególnie mądre i przemyślane oszczędzanie.

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie refleksja nad moim ostatnim raportem wydatków z Microsoft Money. Okazuje się, że kategoria „jedzenie i napoje” ma wyjątkowo duży udział we wszystkich wydatkach mojego gospodarstwa domowego. Średnia z ostatnich trzech miesięcy to 27,6%.

Jeżeli coś zajmuje ponad jedną czwartą twojego budżetu, to znaczy, że daje to duże pole do oszczędności, prawda?

Prawda! Dlatego do kwestii oszczędzania na jedzeniu warto regularnie wracać.

W dzisiejszym artykule zajmę się właśnie tym – jak w przemyślany sposób zaplanować i wprowadzić w życie oszczędności na jedzeniu.

Żywność jest bowiem kategorią o tyle szczególną, że akurat tu zbytni zapał w cięciu wydatków może wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku. Nie sprawdzi się tu kupowanie produktów najtańszych, nie zawsze wskazane będzie też zmniejszenie ilości kupowanych produktów.

Ale to nie szkodzi. Jest kilka sprawdzonych i praktycznych sposobów na to, by istotnie obniżyć koszty jedzenia nie przypłacając tego zdrowiem (a wręcz przeciwnie – nawet poprawiając swoją dietę!)

Oszczędzanie na jedzeniu zaczyna się jeszcze na długo przed tym zanim poczujemy się głodni. Na to, ile ostatecznie wydamy na jedzenie składa się szereg wyborów. Począwszy od tego, gdzie zamierzasz jeść (w domu, w pracy czy na mieście), przez to w jakim sklepie zrobisz zakupy spożywcze, aż po wybór konkretnych produktów, które wrzucisz do koszyka. Na każdym z tych etapów znajdzie się okazja, by ulżyć domowemu budżetowi.

Jedzenie w domu a jedzenie na mieście

W znakomitej większości przypadków jedzenie w domu wychodzi znacznie taniej niż stołowanie się w restauracjach.

Ceny dań głównych zaczynają się od około 20 złotych. Do tego coś do picia, czyli następne 5-8 złotych. A może mamy ochotę na pełny obiad, czyli na początek jeszcze jakaś zupa? Do rachunku dochodzi kolejne 8-10 złotych. A na koniec jeszcze napiwek. No i koszty dojazdu do restauracji.

W sumie wychodzi co najmniej 40 złotych na jedną osobę. Posługuję się tu cenami sopockimi, które z natury rzeczy są trochę zawyżone… ale odejmij od tego 20%, a i tak ostateczna kwota nadal będzie wysoka.

W porównaniu z tym koszt jedzenia w domu jest znacznie niższy.

Oczywiście, zamiast wybierać się do restauracji, można dużo taniej najeść się w fast-foodzie. McZestaw to tylko 15 złotych. Tyle tylko, że tu nie płacimy tylko pieniędzmi, ale w pewnym sensie także zdrowiem.

Przygotowując posiłki w domu mamy za to wpływ zarówno na ich cenę, jak i na wartości odżywcze. Możemy połączyć dbanie o stan portfela z dbaniem o zdrowie. Dlatego też w większości przypadków jest to zdecydowanie najkorzystniejsza opcja.

Oszczędności podczas zakupów spożywczych

jedzenie-2

Robisz jedzenie w domu? Świetnie! – pierwszy krok już za tobą. Restauracje nie zrujnują twojego portfela, fast-foody nie zniszczą twojego zdrowia. Teraz pozostaje tylko tak zaplanować zakupy spożywcze, by i portfel i zdrowie pozostały w jak najlepszym porządku.

Jak na zakupy, to zawsze z listą…

Lista zakupów to doskonały przykład na to, jak za jednym zamachem zaoszczędzić czas i pieniądze.

Jeżeli jeszcze przed przekroczeniem progu sklepu wiemy dokładnie, co chcemy kupić, to oszczędzamy czas na błądzeniu między alejkami i zastanawianiu się, czego jeszcze potrzebujemy. Znikają też nam wątpliwości przy kasie – „a może czegoś zapomniałem/-am?”

Robiąc zakupy według listy masz też pewność, że do koszyka wrzucisz tylko te produkty, których naprawdę potrzebujesz. Czyli odpadają ci wszelkie zbędne wydatki i impulsywne zakupy.

… i nigdy na głodnego

To, że robienie zakupów, gdy jesteśmy głodni, to nic dobrego, zostało naukowo udowodnione.

To w zasadzie same szkody. W ten sposób wydajemy więcej, marnujemy więcej czasu w sklepie, a nawet kupujemy mniej zdrowe (a przy tym bardziej kaloryczne) jedzenie niż gdybyśmy szli na zakupy z pełnym żołądkiem.

Zrób przysługę swojemu portfelowi i swojemu zdrowiu i zjedz coś przed kolejną wizytą w sklepie :).

Porównywanie cen produktów i kupowanie w tańszych sklepach

Jeżeli chcesz zaoszczędzić pieniądze na zakupach spożywczych, to nie ma wyjścia – musisz wykonać pewną pracę. Pracę polegającą na poznaniu cen produktów z twojego „koszyka zakupowego” oferowanych przez różne sklepy w twojej okolicy.

Zatem z jednej strony przyda ci się wiedza na temat tego, co kupujesz najczęściej. Najłatwiej tę wiedzę zdobyć poprzez gromadzenie paragonów. To, co możesz zrobić już teraz, to zachowanie rachunku przy najbliższych zakupach spożywczych i przy każdych kolejnych przez najbliższy tydzień.

Spisuj na bieżąco (lub na koniec) poszczególne artykuły i kwoty do arkusza kalkulacyjnego. Po tygodniu zrób podsumowanie i sprawdź co kupujesz najczęściej i na co wydajesz najwięcej. Wybierz od pięciu do dziesięciu takich produktów, które mają największą „wagę” w twoim koszyku zakupowym.

Warto to zrobić nawet wtedy, jeżeli masz intuicyjną wiedzę na temat tego, na co wydajesz pieniądze. Twarde liczby otwierają oczy i często pokazują wnioski, które mogą być dla nas zaskoczeniem.

Ale to dopiero połowa sukcesu.

Bo trzeba jeszcze poznać ceny w okolicznych sklepach. Mając więc listę kilku najbardziej „kosztogennych” produktów spożywczych trzeba teraz wcielić się w rolę badacza i spisać oraz porównać ich ceny w sklepach w pobliżu miejsca zamieszkania. A różnice mogą być zaskakująco duże!

Michał pisał o tym jakiś czas temu: „Możesz spokojnie przyjąć, że na zakupach jedzenia da się zaoszczędzić co najmniej 10% – kupując dokładnie te same produkty [robiąc zakupy w tańszych sklepach].” Jeżeli chcesz poznać dokładną skalę tego, ile można na tym polu zaoszczędzić, to przeczytasz o tym więcej na blogu Jak oszczędzać pieniądze w artykule Ile przepłacasz na jedzeniu?

Tylko czy to wszystko to nie jest aby zbyt duży wysiłek? Jeżeli twój budżet jest napięty i chcesz (lub musisz) znaleźć w nim oszczędności, to jak najbardziej warto poświęcić temu czas i uwagę. To kolejny krok do tego, aby móc uczciwie powiedzieć przed sobą, że „zrobiłem/-am absolutnie wszystko, by poprawić swoją sytuację finansową”.

Oczywiście, nie w każdej sytuacji będzie to rozwiązanie praktyczne. Nie zawsze opłaca się nadkładać kilometry (i poświęcać cenny czas), by zrobić zakupy tańsze o parę złotych. Nie każdy też mieszka w dużych miastach i ma do wyboru kilka sklepów spożywczych w promieniu spaceru czy nawet krótkiej przejażdżki samochodem.

To ile i jak można tutaj zaoszczędzić bardzo zależy od twojej indywidualnej sytuacji i własnych obliczeń. Nie zmienia się natomiast jedno – te „własne obliczenia” zawsze warto wykonać. Właśnie po to, by dowiedzieć się co się bardziej opłaca.

Unikanie impulsywnych zakupów

Zakupy pod wpływem impulsu (promocja!), czy emocji (w nagrodę lub na pocieszenie) to nie jest najlepszy pomysł. Ludzki mózg szybko podłapuje takie nawyki i tworzy sobie skojarzenia „smutek -> jedzenie”, „radość -> jedzenie”. A to nie jest korzystnie ani dla domowego budżetu ani dla diety.

Warto czytać etykiety

Sprawdzanie terminów ważności kupowanych produktów to oszczędność czasu (kolejna wizyta w sklepie tylko po to, by oddać „wadliwy” towar) i zdrowia (nie zjemy przypadkiem przeterminowanego jedzenia).

Warto też mądrze korzystać z promocji

Pamiętaj, że duże sklepy obniżają marże na pewne grupy produktów (i sprzedają je czasem poniżej kosztów). Wykorzystuj to, ale wiedz, że jest to tylko wabik, bo na innych produktach sklepy mają już wielokrotną przebitkę.

Ale gdy w przecenie jest akurat taki produkt, którego potrzebujesz, to nic nie stoi na przeszkodzie, by z takiej okazji skorzystać.

Na co w takim przypadku warto zwrócić uwagę? Na kilka rzeczy:

  • Na cenę przy kasie – najnowsze promocje nie zawsze są od razu wprowadzane do „systemu”. Zdarza się tak, że pracownik przy kasie nabije cenę wyższą, bez uwzględnienia promocji. Dlatego też kupując produkty przecenione warto zrobić telefonem zdjęcie etykiety z ceną na półce, porównać z ceną wyświetloną przy kasie i w razie konieczności pokazać etykietę pracownikowi sklepu.
  • Na datę ważności – często bywa tak, że w przecenie są towary, których sklep chce pozbyć się jak najszybciej, bo akurat kończy się im termin ważności. Nie warto kupować produktów, których nie spożyjesz przed upływem ich terminu.
  • Na to, czy taka promocja w ogóle się opłaca – zwłaszcza, gdy w promocji jest opakowanie zbiorcze. Warto wówczas sprawdzić cenę pojedynczego produktu – w przeliczeniu może wyjść taniej!

Oszczędności w kuchni

jedzenie-3

Z tego koszyka produktów spożywczych pora przyrządzić jakiś posiłek. Kuchnia to też miejsce, gdzie możesz zadbać o stan domowego budżetu. Oto rzeczy, na których możesz zaoszczędzić.

Oszczędzanie ciepła

Smażąc potrawy na patelniach czy gotując je w garnkach korzystaj z przykryć. Potrawy ugotują się szybciej, a Ty oszczędzisz ok. 15% energii/gazu.

Gotując na płycie elektrycznej właściwie dobieraj rozmiar garnków do rozmiarów pola grzewczego. Garnek nie powinien być mniejszy niż płytka grzewcza, na której stoi, bo wtedy ciepło się marnuje.

A jeżeli pieczesz coś w piekarniku unikaj otwierania drzwiczek. W ten sposób nagromadzone ciepło ucieka, a pieczenie trwa dłużej i zużywa więcej energii. Otwieranie piekarnika co chwila i sprawdzanie „czy już jest gotowe” wydłuża proces pieczenia i w ostateczności po prostu kosztuje więcej.

Do tego na ostatnie kilka minut możesz spokojnie wyłączyć piekarnik. Zgromadzone w środku ciepło wystarczy, by dokończyć pieczenie.

Oszczędzanie zimna

W kuchni nie liczy się tylko ciepło. Ważne jest też zimno – czyli lodówka i zamrażalnik. Nie zostawiaj ich otwartych zbyt długo, bo ponowne „wyziębienie” wnętrza pochłonie niepotrzebnie dużo energii.

Do lodówki nie powinno się wstawiać też ciepłych potraw. Będą one wówczas przez jakiś czas oddawać swoje ciepło w środku urządzenia, więc lodówka będzie musiała ciężej pracować, by utrzymać ustaloną temperaturę. Daj się najpierw wychłodzić takim potrawom, a dopiero potem wkładaj je do lodówki.

Ważne jest też samo położenie lodówki w kuchni. Lodówka nie powinna znajdować się blisko źródła ciepła. W im chłodniejszym miejscu będzie stać, tym bardziej będzie wydajniejsza.

Oszczędzanie energii

Gotując wodę na herbatę lub kawę, nie zalewaj całego czajnika wodą. Zamiast tego nalej tylko tyle, ile potrzebujesz. Jeden kubek herbaty to ok. 250 ml wody.

Jeżeli planujesz zakup sprzętów kuchennych, to zwracaj uwagę na klasę energetyczną urządzeń. Wybieraj te, z najwyższą klasą energetyczną czyli A+ lub A++. To sprzęt, którego będziesz używać przez lata, warto więc zainwestować więcej na początku, by z czasem ten koszt się zwrócił, a potem jeszcze coś „zarobił” dla domowego budżetu.

Oszczędzanie wody

Jeżeli zmywasz w zmywarce, to korzystaj z programów ekonomicznych.

Przy wyborze takiego sprzętu weź pod uwagę koniecznie klasę zmywania i zużycia wody. Podobnie jak z klasą energetyczną – warto dołożyć i kupić wydajniejszy sprzęt, niż potem przez lata płacić za swoje „oszczędności”.

Nie kupuj książek kucharskich

Nie masz pomysłu na obiad? Oszczędź pieniądze i nie kupuj kolejnej książki kucharskiej. Skorzystaj z darmowych baz przepisów w internecie i inspiracji z blogów i stron kulinarnych.

Nie marnuj jedzenia

Kupuj i przygotowuj tylko jedzenia, ile faktycznie potrzebujesz. Gdy w śmietniku ląduje coś, za co zapłaciliśmy i czego nie mogliśmy wykorzystać, to zawsze jest to strata dla portfela.

Jeżeli przeszacujemy potrzeby swojej rodziny i po posiłkach część jedzenia zostaje i się marnuje, to jest to wyraźny sygnał, że warto dostosować swoją listę zakupów i plan posiłków na kolejny tydzień.

Oszczędzanie na jedzeniu w pracy

Właściwie codziennie w pracy mam okazję, by dołączyć się do jakiegoś grupowego zamówienia z lokalu dowożącego potrawy. Taki lunch to koszt około 12-15 złotych.

Są tańsze opcje: przygotowanie sobie kanapek do pracy lub wzięcie ze sobą kilku owoców jako „przekąsek” do biura. Wówczas dzienny koszt posiłków w pracy spada z kilkunastu do kilku złotych. W ten sposób w skali miesiąca można zaoszczędzić nawet 100-200 złotych.

Kiedy nie oszczędzać na jedzeniu?

W przypadku jedzenia nie wszystkie oszczędności oznaczają dla nas korzyści.

Złe odżywanie lub niedożywianie się do prosta droga do utraty zdrowia. Kupowanie najtańszego jedzenia – jedzenia złej jakości, wysoko przetworzonego, z dużą ilością chemicznych „polepszaczy” i konserwantów – to tylko pozorna oszczędność. Cenę za takie oszczędzanie na jedzeniu zapłacimy prędzej czy później.

Zamiast tego lepiej kupować zdrowe, sprawdzone produkty, których jakości jesteśmy pewni. A że kosztuje to trochę więcej? Trudno! I tak wyjdzie taniej niż walka z wszelkimi powikłaniami wynikającymi z niezdrowego odżywiania.

Macie swoje sposoby na oszczędzanie na jedzeniu lub na zakupach spożywczych? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Opublikowano [post_date]. Fot. I-5 Design & Manufacture, Kotomi_.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu