Jak zaoszczędzić pierwszy 1000 zł? Skąd brać pieniądze?

Jak zaoszczędzić pierwszy 1000 zł?

Spotykam się czasem z opiniami znajomych, rodziny, że nie mają jak oszczędzać. Nie ma z czego, a jak już jest, to są to co najwyżej jakieś niewielkie, nieistotne kwoty. Typowe „nie da się”. Czy na pewno?

Z reguły największym problemem jest po prostu samo rozpoczęcie oszczędzania. Potem już idzie samo – wchodzi rutyna, automatyzmy, nawyki i ni stąd ni zowąd oszczędzanie staje się stałym elementem stylu życia. Tak się stało w moim przypadku. Zbuduj swój majątek zaczynając właśnie od tego!

Pierwszym celem, kamieniem milowym w odkładaniu pieniędzy, przynajmniej dla mnie, był pierwszy 1000 zł. Cztery cyfry, konkretna kwota – już nie parę setek, ale cały tysiąc.

Wracając do postawionego w temacie pytania – jak zaoszczędzić taką sumę?

W wersji dla długodystansowców – odkładaj codziennie po 1 zł, a do tysiąca dojdziesz w niecałe trzy lata!

W wersji krótkoterminowej – zrezygnuj z najbliższej zachcianki za 1000 zł. ;)

No dobrze, a jak nie czekać latami i jednocześnie nie mając w planach drogiej zachcianki, której można by sobie odmówić?

Osoby zaczynające oszczędzanie (dotyczy to też wszelkich innych pozytywnych zmian życiowych) często oczekują natychmiastowej gratyfikacji, widocznych efektów, najlepiej jak najmniejszym kosztem. Jak wiadomo, życie szybko weryfikuje takie oczekiwania, ale to też nie znaczy, że się „nie da”.

Oto kilka metod, które małym kosztem obronią cenne złotówki w Twoim portfelu:

1. Każdego dnia odkładaj małą, określoną kwotę. Dobrze zacząć od 5 zł dziennie.

2. Codziennie pozbywaj się miedziaków i innych drobnych z portfela. Zbieraj je do słoika, a w portfelu trzymaj tylko monety o nominale 1 zł i więcej.

3. Używaj 20% mniej (oczywiście „na oko”) – wszystkiego: nie wsypuj całej miarki proszku do prania, tylko trochę mniej niż zalecają, tak samo z płynem zmiękczającym, płynem do zmywania naczyń i ogólnie całą chemią gospodarczą. Na pewno nie odczujesz różnicy w działaniu, a zaoszczędzisz co nieco. Dotyczy to także spożywek, typu cukier, sól (zdrowo ograniczać!) itp.

4. Nie zostawiaj urządzeń elektrycznych w trybie stand-by, tylko je wyłączaj.

5. Na zakupy idź tylko z góry określoną listą, najedzony, czytaj etykiety cenowe, a zwłaszcza porównuj cenę/kg czy cenę/l na różnych opakowaniach – opłaci się. Aha – dziecko najlepiej zostaw w domu. :)

6. Przejrzyj swoje produkty finansowe i sprawdź, czy nie przepłacasz za konto osobiste i karty.

7. Zrezygnuj z tradycyjnej prasy, na rzecz wiadomości z Internetu – zresztą zwykła gazeta to i tak „wczorajsze wiadomości – jutro”.

8. Jeździsz samochodem? Naucz się ekonomicznej jazdy.

9. Cały czas wydawaj mniej niż zarabiasz.

Nie jest to takie trudne, prawda? No to policzmy – w skali miesięcznej:

  • +150 zł (5zł dziennie x 30)
  • +10 zł (metoda słoikowa)
  • +30 zł (używanie 20% mniej)
  • +5 zł (off zamiast stand-by)
  • +50 zł (świadome zakupy, ograniczanie tych impulsywnych)
  • +15 zł (darmowe konta, przelewy i karty)
  • +40 zł (2zł x 20 niekupionych gazet)
  • +50 zł (pozostawienie nadwyżki na koncie)

Razem: 350 zł

Po trzech miesiącach: 1050 zł + ewentualne odsetki

Oczywiście jest to tylko „symulacja” i jak zawsze powtarza Roman Młodkowski w magazynie „Firma” – „koniecznie dokonaj samodzielnych obliczeń dla własnych, indywidualnych warunków”. Bo przecież nie każdy codziennie kupuje gazety, nie każdy pali i może oszczędzić „rzucając”, nie każdy ma wysokie abonamenty kablówki i może zejść na niższe. Ale każdy może się postarać zidentyfikować swoje zbędne wydatki.

Możliwości jest naprawdę dużo.

Wniosek jest prosty – dla „przeciętnych” warunków droga do pierwszego odłożonego tysiąca to kwestia najwyżej kilku miesięcy.

Opublikowano [post_date]. Fot. brandoncripps.

W tym miesiącu partnerem bloga jest Program Powiernik, w którym możesz regularnie kupować złoto po korzystnych cenach i tym samym chronić swój kapitał.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu