Na szybko: krótkie podsumowanie 2012 roku

Podsumowanie 2012

Koniec świąteczno-noworocznego urlopu. Czas wziąć się do pracy.

Zanim znów pojawią się tu kolejne wiadomości finansowe i porady jak oszczędzać pieniądze, potestuję jeszcze trochę Waszą cierpliwość pisząc kilka słów o minionym roku.

We wpisach

Oto pięć najczęściej czytanych wpisów w 2012 roku. Nie wiem czy są najlepsze, ale na pewno najpopularniejsze.

1. Alior Sync – pierwsza recenzja, pierwsze wrażenia i opinie

Dotychczas recenzje kojarzyły mi się właściwie wyłącznie z blogami technologicznymi, testami sprzętu i aplikacji, no i z recenzjami gier komputerowych. Jak się okazuje, także banki warto wziąć pod lupę. Ten wpis to była pierwsza taka recenzja w moim wykonaniu i jednocześnie pierwsza (lub jedna z pierwszych) recenzji Alior Sync na blogach finansowych.

Chociaż to może raczej mniej „recenzja”, a bardziej „pierwsze wrażenia”. Zwłaszcza, że pisałem na gorąco, chyba nawet jeszcze w dniu premiery.

W artykule opisałem główne funkcje konta, estetykę i przyjazność interfejsu bankowości internetowej, aplikację mobilną oraz różne bonusy, które bank oferował na start. Dziś pewnie część z tych rzeczy oceniłbym inaczej, ale jeżeli dziś rozważasz założenie konta w Syncu to i tak przeczytaj ten wpis.

2. Jaką kwotę musisz mieć, by zacząć grać na giełdzie? Od ilu zł się opłaca?

Szczerze mówiąc, to trochę mnie martwi, że ten wpis jest tak wysoko w tym rankingu. Nikomu nie radzę wybierać się na giełdę (a tym bardziej na Forex) ze swoimi pierwszymi oszczędnościami.

Moim zdaniem najwcześniejszy moment na to, by w ogóle zacząć myśleć o inwestycjach, to chwila, w której czujesz się już dobrze z sumą zgromadzoną na Twoim funduszu awaryjnym. Gdy już masz pieniądze na nieprzewidziane wydatki, to jest to dobra pora na decyzję, co robić z kolejnymi oszczędnościami: inwestować, czy odkładać na lokatach i kontach oszczędnościowych na jakiś konkretny cel? No i najczęściej nie jest to zero-jedynkowy wybór – część możesz powoli inwestować, a resztę trzymać na bezpiecznych depozytach.

3. Dodatkowe dochody: wyciągnij z banków jak najwięcej

No bo kto powiedział, że korzystanie z banków to muszą być tylko koszty, prowizje i opłaty? Jeżeli masz czas i ochotę, to możesz tak ułożyć sobie swój system kont bankowych, że to Ty będziesz na tym zarabiać: w jednym banku za przelewanie pensji, w innym za zakupy kartą itp.

4. Alior Bank zdecydowanie przegina (ale i tak w nim zostanę)

Co tu dużo mówić, Alior solidnie wkurzył swoich klientów znacznie podnosząc opłaty pod koniec roku. 8 zł miesięcznie za prowadzenie konta to dużo i nie każdy ma ochotę tyle płacić za „wyższą kulturę bankowości”.

Upiekło się jedynie aktywnym klientom (czyli przede wszystkim tym, którzy w Aliorze trzymają większe oszczędności lub regularnie przelewają tam pensję) – ich te negatywne zmiany praktycznie nie dotyczą. Dzięki temu sam nie musiałem zmieniać swojego głównego banku. A znam ludzi, których ta nagła wolta Aliora zirytowała na tyle, że zamknęli konto.

5. Konto w mBanku – opinie wieloletniego klienta

Roczne zestawienie zamyka kolejna recenzja. Tym razem mBank i tym razem coś zdecydowanie więcej niż tylko „pierwsze wrażenia”. Z mBanku korzystam już dobre kilka lat i przez mój metaforyczny portfel zdążyło się już przewinąć całkiem sporo produktów oznaczonych charakterystycznym logo z kwiatkiem.

W tej recenzji przeczytasz więc nie tylko o samym eKoncie, ale też o eMaklerze, Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych, kartach kredytowych i jeszcze kilku innych rzeczach.

W liczbach

Ten blog po coś wisi w internecie i po coś jest dostępny publicznie. Po to, aby był czytany i to się nawet udaje. W 2012 zanotowałem kolejny miesięczny rekord odwiedzin, co mnie bardzo-bardzo cieszy. Gdybym mógł, to bym każdemu z Was osobiście podziękował :).

  • W ujęciu miesięcznym wygląda to tak:
  • ponad 4000 unikalnych czytelników miesięcznie
  • ponad 6000 unikalnych wizyt miesięcznie
  • ponad 10000 odsłon miesięcznie
  • blisko 800 stałych czytelników (rss + lista mailowa)

To nie są jakieś szalone liczby i na pewno daleko mi do wiodących blogów, ale na szczęście nie muszę się pod tym względem z nikim ścigać :). Fajnie, że odwiedzacie Metafinanse.

Opublikowano [post_date]. Fot. antonwhoa.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu