Stany Zjednoczone wprowadzają „nową” technologię do kart płatniczych. Brawo!

The U.S. will hit a much-hyped deadline on Thursday [1 października 2015 – przyp. Metafinanse] for credit card issuers and merchants to transition to technology that has been commonplace across much of the rest of the world for about a decade.

The migration, from credit cards that store data on the magnetic stripe to ones that feature a small, square chip that is inserted into a card reader rather than swiped, has been hailed as one that will reduce fraud and credit card counterfeiting. Liability for fraudulent transactions will shift to whichever party, between the merchant and card issuer, has the lesser technology.

Tak, dobrze czytasz! Banki w USA właśnie wprowadzają na rynek karty zabezpieczone mikroprocesorem. Chodzi o tę samą technologię, która jest obecna w Polsce już od 1999 roku.

To znaczy „prawie” tę samą, bo jest jeszcze to:

While other countries combine the smart chip-equipped cards with a personal identification number, akin to the way we access bank accounts using debit cards and PINs, U.S. banks are issuing chip cards without the code functionality. The card issuers say they don’t want to burden Americans with another four-digit code, and will instead continue asking people to scrawl signatures on receipts to verify transactions.

Będzie mikroprocesor, ale nie będzie PIN-u – by nie obciążać zanadto pamięci Amerykanów. Nadal będą musieli podpisywać się na wydrukach z terminali. To bardzo niecodzienny – żeby nie powiedzieć „kuriozalny” – model.

Na Metafinansach możesz przeczytać więcej o zasadach bezpieczeństwa przy korzystaniu z kart płatniczych.

No cóż… Jeżeli chodzi o bankowość, to jesteśmy co najmniej o dekadę przed Stanami.

Źródło: „The problem with America’s new credit card technology”, Priya Anand, MarketWatch

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu