Trzy filary Twoich finansów domowych (i jak zbudować je od podstaw)

Trzy filary finansów domowych

Czy każdego miesiąca z trudem bilansujesz swój budżet domowy? Masz czasem wrażenie, że gdyby trafił Ci się po drodze jakiś niespodziewany wydatek, to wszystko by się posypało? Nie martw się, da się to ogarnąć!

Ale po kolei.

Wszystko zaczyna się od jednej podstawowej zasady prowadzenia zrównoważonego budżetu domowego.

Wydawaj mniej niż zarabiasz.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Wcale nie! Poznając finanse osobiste od podstaw zobaczysz, że czasem wystarczą drobne zmiany w codziennych nawykach, by zacząć generować realne oszczędności i nadwyżki finansowe.

Ale potrzebujesz czegoś jeszcze…

Na pewno znasz to uczucie, kiedy po zrobieniu wielkich porządków, ułożeniu wszystkiego na swoje miejsce – rzeczy wydają się łatwiejsze w opanowaniu. Wraca kreatywność. Wraca energia.

Tak, to coś, to porządek.

Potrzebujesz porządku w finansach. Pieniądze też mają swoje miejsce i swój cel. Jeżeli nie potrafisz powiedzieć, czy w razie awarii lodówki będzie Cię stać na nową, lub czy zdążysz odłożyć pieniądze na kolejną ratę OC – to wiedz, że coś się dzieje.

Twoje finanse osobiste powinny opierać się na trzech solidnych filarach. One wprowadzają porządek. A porządek daje Ci kontrolę.

Fundusz awaryjny

Budowa funduszu awaryjnego to podstawa bezpieczeństwa finansowego.

Na czym to polega?

Na byciu przygotowanym na niespodziewane wydatki. Przynajmniej częściowo.

Sam tak kiedyś miałem, że miesiąc-w-miesiąc coś się działo. Raz zalało łazienkę. Potem dłuższa choroba, wydatki na leki i mniejsze wypłaty. Potem kryzys w firmie i obniżka płacy. Cała seria.

I każdego miesiąca powtarzałem sobie, że jak w ciągu najbliższych 30 dni nic się nie zdarzy, to zacznę wychodzić na prostą.

Takie rzeczy po prostu się trafiają. I dobrze mieć w zapasie środki, którymi można sfinansować tymczasowe trudności.

I to właśnie powinien być Twój fundusz awaryjny.

Pieniądze odłożone na oddzielnym koncie (ale łatwo dostępne), co do których masz jedno i tylko jedno założenie: sięgniesz po nie tylko w sytuacjach naprawdę podbramkowych.

To nie są pieniądze na inwestycje. Ani na zakupy. Ani gdy zabraknie Ci na nowy komputer lub telefon. O funduszu awaryjnym powinieneś przypominać sobie tylko w razie prawdziwych „awarii”. W każdym innym przypadku te pieniądze nie istnieją.

Ile ich powinno być?

To zależy od Twojej sytuacji majątkowej, rodzinnej i zawodowej. Dlatego bardzo trudno określić stałą kwotę.

Ale dam Ci kilka wskazówek.

  1. Zacznij od odkładania kilkudziesięciu lub 100 zł co miesiąc na oddzielne konto oszczędnościowe. Oczywiście, jeżeli możesz więcej – to odkładaj więcej.
  2. Pierwszy 1000 zł to Twój pierwszy kamień milowy.
  3. Po tym momencie ustal sobie następny cel: wartość Twoich 3-miesięcznych wydatków (nie wiesz ile one wynoszą? zacznij prowadzić budżet domowy!)
  4. Jeżeli ta kwota jeszcze nie daje Ci wystarczającego poczucia bezpieczeństwa, odłóż sumę odpowiadającą wartości Twoich 6-miesięcznych wydatków.
  5. To powinno wystarczyć w 90% przypadków. Niektórzy proponują odłożenie pieniędzy na roczne wydatki, ale moim zdaniem to już przesada.

Fundusz oszczędnościowy

Na pewno słyszałeś o zamieszaniu z reformą emerytalną.

Sytuacja jest nieciekawa i jeżeli chodzi o emerytury, to pewne jest tylko jedno: państwowa emerytura nie wystarczy. Trzeba odkładać samemu.

I chociażby na to warto oszczędzać pieniądze, choć pewnie znajdzie się jeszcze dużo więcej powodów.

Kilka przykładów z brzegu: wkład własny na mieszkanie, edukacja dziecka, podróż życia…

To raczej nie są rzeczy, które można sfinansować z jednej wypłaty.

Dlatego warto systematycznie gromadzić oszczędności.

To one stanowią drugą, najważniejszą część Twoich finansów. Regularnie odkładaj nawet małe kwoty na oddzielne konta i lokaty i dbaj o to, by Twój majątek rósł.

Oddziel oszczędności od bieżących środków. Nie trzymaj ich razem na ROR, z którego płacisz za zakupy i rachunki. Dzięki temu zawsze będziesz wiedzieć ile pieniędzy zostało Ci do końca miesiąca i ile udało Ci się zaoszczędzić.

Fundusz zakupowy

Planujesz remont? Wymianę komputera? Zakup nowego samochodu? A może już za kilka miesięcy przypada termin opłacenia OC?

Wszystkie te wydatki mają to do siebie, że wiesz, kiedy się ich spodziewać.

A mimo to wielu ludzi daje się zaskoczyć regularnym płatnościom czy nawet własnym planom! Wtedy oczywiście idą do banku, biorą kredyt i płacą dużo więcej, niż sobie zamierzyli. Nie mówiąc już o stracie czasu.

Nie bądź jednym z tych ludzi!

Zacznij odkładać pieniądze na zaplanowane wydatki. Dla każdego z nich możesz np. założyć oddzielne konto oszczędnościowe, tak aby móc na bieżąco śledzić stan postępów.

Chcesz kupić nowego smartphona za rok? Przewidujesz, że będzie kosztował około 1600 zł – zacznij odkładać 130 zł miesięcznie. A może interesuje Cię iPhone nowej generacji? – wtedy okładaj 220 zł miesięcznie.

Podejdź w ten sposób do każdego z planowanych wydatków.

A co jeżeli nie możesz odłożyć pieniędzy w wymaganym czasie?

Zła wiadomość jest taka, że Cię nie stać. Po prostu.

Ale są i dobre wiadomości. Możesz przesunąć swoje plany w czasie. Możesz zmienić swoje priorytety – czy wszystkie wydatki, które planujesz są konieczne?

Pamiętaj też, że dzięki temu, że planujesz – to masz czas. I w tym czasie możesz pracować nad zwiększeniem swoich dochodów.

Opublikowano [post_date]. Fot. Tom Olliver

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu