Czy złoto to dobra metoda na ochronę kapitału?

Czy inwestycja w złoto się opłaca? Czy w ogóle warto myśleć o złocie jako o „inwestycji”? Może to po prostu kolejna z metod na bezpieczne przechowywanie oszczędności i ochronę kapitału? I dlaczego warto zainteresować się złotem?

Zacznijmy od tego ostatniego pytania. Jako pierwszy powód nasuwa się dywersyfikacja. Jeżeli w ogóle myślisz o złocie, to znaczy, że jesteś już na co najmniej takim etapie zarządzania własnymi finansami, że posiadasz odpowiednią poduszkę bezpieczeństwa, a ponadto regularnie generujesz nadwyżki finansowe i budujesz swój majątek. Część kapitału chcesz lokować bezpiecznie, a część bardziej agresywnie — ale na pewno chcesz uniknąć ryzyka utraty całości (lub większości) oszczędności w przypadku krachu finansowego.

Jakie instrumenty finansowe i metody inwestycji masz do wyboru?

Jest tego całkiem sporo — między innymi:

  • trzymanie oszczędności na depozytach bankowych (lokaty, konta oszczędnościowe)
  • obligacje
  • fundusze inwestycyjne
  • fundusze ETF
  • akcje
  • certyfikaty na surowce (w tym złoto)
  • złoto fizyczne
  • inwestycje alternatywne (np. wino, sztuka)
  • waluty
  • nieruchomości

Ta lista spokojnie mogłaby objąć jeszcze co najmniej kilka pozycji. Ważne natomiast jest, aby nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka — a zamiast tego mądrze rozłożyć swoje pieniądze między różne produkty oszczędnościowe i inwestycyjne. A już w ogóle najlepiej, by środki ulokować w różnych instytucjach.

Dlaczego warto zainteresować się złotem fizycznym?

W odróżnieniu od pieniędzy, złoto ma faktyczną wartość. Nie można go dodrukować i jest — w jakimś sensie — niezależne od polityki rządów i banków centralnych.

Wartość złota jest uznawana na całym świecie.

Złoto fizyczne to płynna inwestycja — w przypadku potrzeby spieniężenia go raczej nie będziemy mieli z tym problemu (o ile dysponujemy większymi sztabkami niż symboliczne 1g czy 5g).

W przypadku wzrostu wartości złota i sprzedaży go z zyskiem nie płacimy podatku od zysków kapitałowych (jeżeli od momentu zakupu do chwili sprzedaży minie co najmniej 6 miesięcy).

Inwestując w złoto fizyczne wychodzimy poza system bankowy. Ma to co najmniej kilka zalet: część naszych oszczędności staje się „niewidoczna” dla systemu bankowego, nie dokłada się też do limitu oszczędności gwarantowanego przez BFG (w przypadku trzymania wszystkich oszczędności w jednym banku).

Inwestycja w złoto to przede wszystkim ochrona kapitału. I choć wykres wartości złota robi ostatnio dobre wrażenie, to złoto niekoniecznie musi się sprawdzić jako krótkoterminowa spekulacja.

zloto-stooq

O złocie piszę nieprzypadkowo. Niedawno skontaktowała się ze mną firma Powiernik S.A. z propozycją, bym przyjrzał się ich ofercie. W Powierniku czytają Metafinanse i wiedzą, że do produktów finansowych podchodzę krytycznie — a mimo to nie obawiali się wystawić się na moją opinię. Uznałem taką współpracę za ciekawy pomysł — mam nadzieję, że dla Was ten i kolejne dwa artykuły z tej serii będą równie interesujące.

Powiedzmy sobie od razu — porównania z Amber Gold nie uniknie dziś żadna firma, która nie jest bankiem, a w jakiś sposób zajmuje się złotem. Dlatego w pierwszej kolejności postanowiłem prześwietlić wiarygodność Powiernika.

Co powinien zrobić każdy, kto rozważa zakup złota za pośrednictwem Programu Powiernik?

Krok 1. Analiza OWU — czy na pewno rozumiesz, na czym to wszystko polega?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie o co w ogóle w tym chodzi. W największym skrócie: Powiernik grupuje zlecenia klientów i w ich imieniu kupuje fizyczne sztabki złota. Takie grupowanie zamówień od klientów indywidualnych pozwala im na wynegocjowanie korzystnych, hurtowych cen. Ta korzyść jest dzielona między klientów a Powiernika. Ale nie poprzestawajmy na skrócie — przyjrzyjmy się szczegółom.

Zakupy złota realizowane są raz w miesiącu. By załapać się na daną turę, trzeba wpłacić pieniądze na zakup przed 21 dniem danego miesiąca. Ma to sens — Powiernik grupuje zamówienia i kupując więcej złota za jednym razem uzyskuje lepsze ceny. Na tej samej zasadzie, jak bardziej opłaca się jednorazowo kupić sztabkę 100g niż rozbić ten zakup na 100 transakcji po 1g każda.

Umowa zawierana jest na 10 lat, ale:

  • wpłat można dokonywać w dowolnym momencie, w dowolnych odstępach czasowych i niemal w dowolnych kwotach (minimalna wpłata wynosi 200 zł)
  • umowę można rozwiązać przed upływem 10 lat — bez żadnych konsekwencji finansowych

Uwaga: zakupy złota dokonywane są w euro, istnieje więc pewne ryzyko kursowe. Tu ujawnia się jednak kolejna zaleta hurtowych zakupów – Powiernik dostaje zazwyczaj lepsze, wynegocjowane kursy wymiany niż „typowy” klient. Dla przykładu, dla zakupów dokonywanych 29.08.2016 kurs wyniósł 4,44 zł, podczas gdy w tym samym czasie banki oferowały euro drożej (np. 4,53 zł Alior Bank; 4,47 zł mBank; 4,53 zł PKO BP).

Złoto można zamówić do domu (w sztabkach 50g). Koszt takiej dostawy to 40 euro, więc nie do końca może opłacać się składanie takiego zlecenia często i w małych ilościach.

Zakupione złoto można odsprzedać po wskazanym na stronie kursie (w krotności 5g).

Kupowane złoto to:

  • wyłącznie nowe sztabki z certyfikatem CertiCard
  • odpowiadające standardom produkcyjnym London Bullion Market Association
  • posiadające gwarancję czystości 999,9

Powyższe punkty opisują główne zasady działania programu. OWU jest ogólnodostępne, więc jeżeli rozważacie zakup złota w tym programie, to nie ufajcie wyłącznie mi — zapoznajcie się z pełnymi warunkami umowy samodzielnie i oceńcie, czy to jest produkt zrozumiały i odpowiedni dla Was.

Z uczestnictwem w programie wiążą się też oczywiście opłaty. Poniżej przedstawiam wariant dla Czytelników Metafinansów:

  • jednorazowa prowizja za otwarcie rejestru: 750 zł (przy użyciu hasła „Metafinanse” przy wypełnianiu wniosku – w uwagach)
  • 4% marży transakcyjnej potrącanej od każdej wpłaty
  • 0,5% opłaty za przechowywanie złota – opłata pobierana rocznie (i proporcjonalnie do liczby miesięcy, w czasie których nasze złoto było przechowywane)

Czy mimo tych opłat, na zakupie złota poprzez Program Powiernik można zarobić? Tak — pod pewnymi warunkami. Szczegółowe obliczenia przedstawiam poniżej.

Krok 2. Czy można im zaufać?

Ale zanim w ogóle przystąpi się do obliczeń, trzeba zadecydować, czy firmie można zaufać. Amber Gold widniało na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego od 2009 roku. Czyli już na trzy lata przed ogłoszeniem przez spółkę upadłości. A mimo to ludzie powierzali im swoje pieniądze — często oszczędności życia.

Brak takiej podstawowej weryfikacji firmy, której oddajemy w zarządzanie swoje pieniądze, to lekkomyślność. Dlatego jedną z pierwszych rzeczy, którą powinniśmy zrobić, to sprawdzenie listy ostrzeżeń w KNF.

Na dzień publikacji tego tekstu (23.09.2016), Powiernik nie znajduje się na tej liście.

Krok 3. Co to w ogóle za spółka?

Firmę można sprawdzić w rejestrze KRS. Znajdziemy tam podstawowe dane spółki, jak również kluczowe informacje o ewentualnych wierzytelnościach, zaległościach, czy trwającej procedurze upadłościowej spółki. Na dzień publikacji tego tekstu (23.09.2016), takich niepokojących wpisów w przypadku Powiernika nie znalazłem.

Jak sprawdzić spółkę w KRS? Wejdź na stronę wyszukiwarki, zaznacz rejestr przedsiębiorców i wpisz numer KRS (Powiernik: 0000461465). Na stronie z wynikami kliknij „pobierz wydruk” aby zapoznać się z całością odpisu.

Przy okazji weryfikowania spółki w KRS można jeszcze przyjrzeć się dwóm rzeczom. Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na datę rejestracji. W tym przypadku widać, że Powiernik istnieje co najmniej od maja 2013 roku.

Po drugie, warto prześwietlić zarząd. W dziale drugim na stronie trzeciej mamy nazwiska członków zarządu. Jako potencjalni klienci możemy (a nawet: powinniśmy) wpisać te nazwiska w Google i upewnić się, że za władzami spółki nie ciągną się jakieś podejrzane interesy.

Krok 4. Czy to się w ogóle opłaca?

Przez fakt pobierania opłaty za otwarcie rejestru, Program Powiernik jest rozwiązaniem, które opłaci się wyłącznie w dwóch przypadkach:

  1. Jeżeli chcemy stopniowo budować coraz większe rezerwy złota.
  2. Przy dużych zakupach — jeżeli chcemy regularnie przeznaczać istotną część naszych oszczędności na złoto. Jednak jeśli myślimy o wykonaniu jednej większej transakcji, to Powiernik oferuje również opcję zakupu jednorazowego – bez zapisywania się do programu.

Jest to więc zdecydowanie program dla tych, którzy są zdecydowani na złoto. Zdecydowani inwestować w nie istotne środki, lub długoterminowo (systematycznie i regularnie). Ile złota trzeba kupić za pośrednictwem Programu Powiernik, aby zacząć zarabiać?

Policzmy:

W sierpniu w Programie Powiernik 5g złota można było kupić w cenie 863 zł.

W tym samym czasie, sztabki o podobnej masie i czystości można było kupić za 965,00 zł (Mennica Polska), 919 zł (Mennica24), 909 zł (Mennica Skarbowa). Średnio 931 zł. Do każdej sztabki zakupionej online w wymienionych mennicach należy doliczyć jeszcze kilkanaście złotych kosztów wysyłki.

Do ceny w Powierniku należy doliczyć 4% marży transakcyjnej, więc ostatecznie kupujemy 5g za 897,50 zł. Różnica między Powiernikiem a średnią = 33,50 zł.

Żeby „zarobić” w ten sposób na opłatę za otwarcie rejestru (750 zł) należałoby kupić 23 takie sztabki (33,50 * 23 = 770,50 zł).

23 sztabki po 5g to w sumie 115g. Dopiero, gdy przekroczymy ten próg zaczniemy w pełni korzystać z hurtowych cen złota oferowanych przez Powiernika.

Do tych 115g można dojść przez jednorazowy, duży zakup, serię średnich zakupów, lub długoterminowe dokonywanie mniejszych wpłat.

Na przykład wpłacając co miesiąc 450 zł (czyli kwotę mniej-więcej odpowiadającą zakupowi 2,5g złota). Po około 45 takich zakupach zwróci nam się prowizja za otwarcie rejestru. Pozostając w programie do końca obowiązywania umowy zostanie nam jeszcze możliwość dokonania kolejnych 75 takich comiesięcznych zakupów – już w pełni czerpiąc korzyści z hurtowych cen Powiernika.

Jedna uwaga odnośnie powyższych obliczeń: opierają się one na średniej z trzech dużych mennic. Dlaczego średnia, a nie najlepsza oferta? Dla mnie to najlepsza miara, która obejmuje zmienność cen złota i zróżnicowanie ofert (nie zawsze warto kierować się wyłącznie najniższą ceną, w grę wchodzą też inne warunki), to że nie zawsze trafimy na najlepszą ofertę i fakt, że do każdego takiego zakupu trzeba doliczyć koszty wysyłki. Jeżeli do takich zakupów złota podchodzisz inaczej — uwzględnij to w swoich własnych obliczeniach i samodzielnie policz, czy Ci się to opłaca.

W kolejnych miesiącach będę znów brał Powiernika pod lupę. Sprawdzę procedurę otwierania rejestru, system online i ostatecznie zamówię sztabkę do domu. Zobaczymy jak to wszystko działa w praktyce.

Jak zapisać się do Programu Powiernik?

Jeżeli uważasz, że regularne zakupy fizycznego złota to coś, co powinieneś lub powinnaś uwzględnić w budowaniu swojego majątku, to skorzystaj z oferty promocyjnej dla Czytelników Metafinansów.

→ Zapoznaj się z ofertą i otwórz rejestr

Otwierając rejestr i wpisując kod promocyjny „Metafinanse” w uwagach do zlecenia zapłacisz 750 zł opłaty za otwarcie rejestru (zamiast opłaty standardowej w wysokości 1250 zł).

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu