Wiosenne porządki

Czy banki zaczęły naliczać ci dodatkowe opłaty? Czy na twoim koncie nie pojawiły się ostatnio żadne podejrzane transakcje? Czy wszystkie abonamenty, za które płacisz, to uzasadnione wydatki? Nie dowiesz się zanim nie sprawdzisz.

Co najmniej raz w roku warto zrobić gruntowny przegląd własnych produktów finansowych. Wiosenne porządki to dobry pretekst ku temu.

Czytaj dalej →

Kij w szprychy Facebookowi

Facebook nie dowie się, że czytasz ten wpis

Sprawa Cambridge Analytica, oraz powiązane z tym nadmierne gromadzenie i nieodpowiedzialne zarządzanie danymi przez Facebooka to dobra okazja by przyjrzeć się własnym ustawieniom prywatności. Co sieć społecznościowa o nas wie, co z tych informacji wykorzystuje do targetowania reklam, i co możemy zrobić by to ograniczyć?

Odpowiedź na pierwsze dwa pytania to „bardzo dużo”, a na trzecie to „niewiele”. No ale spróbujmy.

Zacznę od siebie — dziś Metafinanse znikają z Facebooka, a Facebook znika z Metafinansów.

Czytaj dalej →

Komputer osobisty

iPad Pro 10.5”. Kupiłem go w dniu premiery. To mój pierwszy iPad; i drugi tablet — po Nexusie 7 pierwszej generacji, sprzed wielu (jak mi się dziś wydaje) lat.

Tak jak wówczas Nexus 7 był ciekawostką, akcesorium, dodatkiem — tak teraz iPad stał się moim głównym komputerem osobistym. Domowy laptop uruchamiam teraz raz na tydzień lub rzadziej. Tandem iPhone i iPad zaspokajają 90% moich potrzeb w kategorii computing. Ten wpis powstaje w 100% na iPadzie.

Czytaj dalej →

Rok Psa

No i wychodzi na to, że na Metafinansach piszę raz na rok.

U mnie wszystko w porządku. Po prostu skupiłem się na innych sprawach. Kto by pomyślał, że układanie sobie życia w nowym miejscu, w obcym kraju, może być aż tak absorbujące. I że życie może obrać tak zaskakujące kierunki. Zanosi się, że zostaję tu na dobre.

Czytaj dalej →

Astrologowie ogłaszają Rok Koguta: populacja internetowych Krzysztofów w Azji podwaja się

Tym razem mam doskonałe wytłumaczenie ciszy na blogu! Ostatnio miałem do wykonania trudne zadanie — przeprowadzić się jakieś 8000 kilometrów od domu!

Cała sprawa ciągnęła się od miesięcy, pewne formalności (w momencie pisania tego tekstu, czyli gdzieś w połowie stycznia) nadal są w toku, ale generalnie projekt mogę uznać za sukces.

W pewnym sensie realizuję marzenie opisane na szeregu blogów finansowych i przez najróżniejszych wannabe-rentierów, kreślone mniej więcej takimi słowami: “a gdyby tak rzucić to wszystko i wynieść się na jakąś wyspę w Azji?”

Tylko, że nie do końca. I choć rzeczywiście mieszkam dziś na azjatyckiej wyspie, to ani nie rzuciłem wszystkiego, ani nie spędzam dni z drinkiem pod palmami (tylko niektóre dni!)

Od połowy grudnia mieszkam i pracuję w Hong Kongu.

I tak sobie pomyślałem, że zabawnie byłoby opisać realia finansowe życia tutaj. Bo rzeczy wyglądają tu zupełnie inaczej. Hong Kong to miasto, w którym są jedne z największych nierówności dochodowych na świecie — i to widać. Salony Tesli, Aston Martin, czy Ferrari kontrastują z niekiedy wręcz rażącą biedą niektórych mieszkańców miasta.

Koszty wynajmu są koszmarne. Z drugiej strony — zakupy niektórych towarów mogą być istotnie tańsze niż w Polsce (przez brak VAT-u). System bankowy utknął gdzieś w dwudziestym wieku.

Tym i innym różnicom poświęcę pewnie kolejne kilka artykułów.

Czytaj dalej →