Wiosenne porządki

Czy banki zaczęły naliczać ci dodatkowe opłaty? Czy na twoim koncie nie pojawiły się ostatnio żadne podejrzane transakcje? Czy wszystkie abonamenty, za które płacisz, to uzasadnione wydatki? Nie dowiesz się zanim nie sprawdzisz.

Co najmniej raz w roku warto zrobić gruntowny przegląd własnych produktów finansowych. Wiosenne porządki to dobry pretekst ku temu.

Przegląd kont i wyciągów

Pierwszy krok w takim audycie posiadanych produktów finansowych to rzut oka na konta bankowe i wszelkie powiązane z nimi wyciągi.

Zacznijmy od podstaw: czy regularnie korzystasz ze wszystkich swoich kont? Większość z nas ma jedno główne konto, na które otrzymujemy pensję i z którego robimy przelewy. No i do tego czasem jakieś konto, które otworzyliśmy kiedyś w promocji. Lub takie, które kiedyś było naszym głównym, a teraz trzymamy je jedynie „na wszelki wypadek”.

Z takimi „zapomnianymi” kontami jest jeden podstawowy problem: banki mają długą i udokumentowaną historię wprowadzania nowych opłat, podwyżek i zmian warunków. Konta i powiązane z nimi produkty, które wcześniej były darmowe, mogą dziś kosztować cię kilka-kilkanaście złotych miesięcznie.

Nie ma powodu, by dawać bankierom zarabiać za nic.

By zabezpieczyć się przed takim scenariuszem, najlepiej zamknąć wszystkie nieużywane konta. Tylko ostrożnie — jeżeli otwierałeś dane konto w promocji, koniecznie sprawdź warunki. Być może bank zobowiązał cię do utrzymywania konta przy życiu przez określony czas. Likwidacja rachunku przed tym terminem może narazić się na koszty (i/lub utratę korzyści wynikających z promocji).

Konta, które przetrwały takie „czyszczenie” też warto przejrzeć. Sprawdź kilka ostatnich wyciągów i upewnij się, czy nie ma tam żadnych transakcji, które wydają ci się nieznane lub podejrzane. W erze regularnych ataków hakerskich i (mam nadzieję) mniej regularnych pomyłek banków, zwyczajnie opłaca się być ostrożnym.

Jeżeli zauważysz jakąś podejrzaną aktywność, to zgłoś to bankowi.

Dobry nawyk: przeglądaj swoje wyciągi z kont i kart co miesiąc.

Odchudź portfel

Po tym jak pozbyłeś się już niepotrzebnych kont, to logicznym kolejnym krokiem jest wyrzucenie z portfela i zniszczenie powiązanych z nimi kart.

A skoro już przy tym jesteś, to czemu nie przyjrzeć się pozostałej zawartości portfela?

Karty lojalnościowe, z których nie korzystasz? — do kosza.

Karty kredytowe? — jeżeli posiadasz ich wiele, to zastanów się nad ograniczeniem ich liczby. Kredytówki to kolejny sposób banków na regularne wyciąganie od ciebie dodatkowych opłat (zwłaszcza, jeżeli nie korzystasz z takiej karty często i nie wyrabiasz minimalnych obrotów). Plus, każda kolejna karta kredytowa ciąży na twojej zdolności kredytowej. Niepotrzebne, nieużywane — do kosza.

Lokaty odnawialne

Trzymasz środki na lokatach? Wiesz kiedy się odnawiają i na jakich warunkach? To kolejna pozycja na liście rzeczy do sprawdzenia. Pominięcie tego kroku to prosta droga do utraconych korzyści — już banki o to zadbają, by ukarać cię za twoje ewentualne „gapiostwo”.

Liderem takich żenujących praktyk jest Idea Bank. Nie dość, że ich lokaty mają domyślnie włączoną opcję auto-odnawiania, a bank utrudnia jak może zmianę tych ustawień — to warunki po odnowieniu… cóż, słabe to mało powiedziane:

Bank kusi korzystnym oprocentowaniem na początku, a potem niepytany odnowi ci lokatę na 0,01%. Ręce opadają.

Zlecenia stałe

Jeżeli dokładnie przejrzałeś swoje wyciągi, to pewnie zauważyłeś to już wcześniej. Ale na wszelki wypadek sprawdź swoje zlecenia stałe — czy nie robisz żadnych zbędnych przelewów?

Abonamenty/subskrypcje

Standard: kablówka, internet, abonament do siłowni, itp. Korzystasz ze wszystkiego? Dostajesz odpowiednią wartość za swoje pieniądze? Jeżeli nie, to pora na konkretne decyzje. Zrezygnuj z tego, czego nie używasz na tyle często, by uzasadnić ponoszone koszty.

Rzeczy mniej oczywiste: jeżeli często korzystasz z urządzeń mobilnych i usług cyfrowych, to jest duża szansa, że posiadasz jakieś subskrypcje cyfrowe. Dziś to jeden z popularnych modeli biznesowych dla usług i programów.

Zasada jest ta sama, jak przy pozostałych elementach: krytyczny przegląd i anulowanie tych abonamentów, z których nie korzystasz wystarczająco często.

  • Przewodnik zarządzania subskrypcjami dla użytkowników sprzętów Apple: link
  • Przewodnik dla użytkowników sprzętów opartych na systemie Android: link
  • Uwaga: nie wszystkie twoje subskrypcje mogą być widoczne w ustawieniach systemowych. Niektóre z nich możesz zmienić/anulować jedynie poprzez stronę developera

Zadbaj o to, by żaden z okresów próbnych nie przerodził się w płatny abonament pod twoją nieuwagę.

Dobry nawyk: za każdym razem, gdy przystępujesz do okresu próbnego, ustaw sobie przypomnienie na kilka dni przed upływem bezpłatnego terminu. W ten sposób będziesz mógł ponownie przejrzeć warunki subskrypcji i rozważyć czy warto ponosić regularną opłatę — jeszcze zanim dojdzie do pierwszej płatności.

Istnieją też osobne aplikacje, które pozwalają śledzić cyfrowe abonamenty i wysyłają przypomnienia przed terminem odnowienia każdego z nich — moją ulubioną jest Bobby (iPhone).

Pilnuj swoich oszczędności

Przy okazji przeglądu rachunków możesz też rozejrzeć się za lepszą ofertą. Może twoje główne konto lub karta kredytowa wcale nie są najlepsze i więcej korzyści uzyskasz gdzieś indziej?

Normalnie w tym miejscu pewnie znalazłbyś ranking kont i lokat z linkami afiliacyjnymi. Ale nie tym razem. Dziś na Metafinansach zamiast tego znajdziesz jeszcze jedną poradę:

Takie gonienie za najlepszą ofertą to zawsze niekończąca się historia. Dziś jeden bank będzie miał dla ciebie najlepsze warunki. Jutro — jakiś inny. Takie przeskakiwanie z jednego banku do kolejnego za każdym razem gdy pojawi się nowa promocja nie zawsze jest tego warte.

Bądź uczciwy wobec siebie. Przejrzyj swoje konta i transakcje. Zajrzyj do portfela. Przestań płacić za to, z czego nie korzystasz. Nie przepłacaj.

Podobał Ci się ten artykuł? Bądź na bieżąco z nowościami na blogu